Dziś podczas łączonego posiedzenia sejmowych Komisji Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej oraz Komisji Obrony Narodowej posłowie zapoznawali się z informacjami dotyczącymi realizowanych programów modernizacji Marynarki Wojennej RP: Miecznik, Orka, Delfin. Rozmowa dotyczyła w dużej mierze local contentu, transferu technologii i tzw. przejściowego okrętu podwodnego, ale finalnie skupiła się na uzbrojeniu przyszłych okrętów programu Orka.
Łączone posiedzenie sejmowych Komisji Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej oraz Komisji Obrony Narodowej miało rozpocząć się dziś o 11:30, ale ostatecznie zaczęło się blisko godzinę później. Choć zapowiadany był udział przedstawicieli Ministerstwa Infrastruktury i Ministetrstwa Obrony Narodowej, to zabrakło ich na sali. Stawili się natomiast kadm. Włodzimierz Kułagin,
Szef Zarządu Uzbrojenia Inspektoratu Marynarki Wojennej w Dowództwie Generalnym Rodzajów Sił Zbrojnych, Jan Grabowski, wiceprezes Polskiej Grupy Zbrojeniowej oraz kmdr Artur Chudziński z Agencji Uzbrojenia.
Kadm. Kułagin przedstawił krótki raport dotyczący Orki, Miecznika i Delfina. W przypadku programu Orka, dotyczącego pozyskania trzech okrętów podwodnych nowej generacji, zdolnych do długotrwałego przebywania w zanurzeniu i skrytego rażenia przeciwnika, poza znanymi powszechnie informacjami o wyborze szwedzkiej oferty Saab Kockums, Kułagin potwierdził, że partner przekaże Polsce tzw. okręt pomostowy, który będzie wykorzystywany zanim zbudowana zostanie pierwsza z zamówionych jednostek. W Agencji Uzbrojenia trwają ustalenia w sprawie negocjacji ze stroną szwedzką – te mają być zakończone do czerwca 2026 roku. Budowa okrętów opartych na projekcie A26 ma uwzględniać udział polskiego łańcucha dostaw. Kluczowym elementem jest także zbudowanie możliwości serwisowania jednostek w polskich stoczniach. W celu bazowania okrętów przebudowane zostały już pirsy w Porcie Wojennym w Gdyni.
Kadm. Kułagin powiedział również, że okręt pomostowy, tzw. gap filler, zostanie przekazany Polsce po przeszkoleniu załóg, do końca 2027 roku. Będzie to używany okręt A17, który jest gotowy i operacyjnie sprawny. W tej chwili trwają rozmowy ze stroną szwedzką na temat rozpoczęcia cyklu szkoleń. Marynarka przewiduje szkolenie jednej załogi, „ewentualnie drugiej rezerwowej”. Po przekazaniu pierwszego nowego okrętu A26 załoga ta ma go obsadzić, a A17 wróci do Szwecji.
Znacznie bardziej zaawansowany jest projekt Miecznik. Kułagin zreferował nie tylko informacje o aktualnym stanie prac, ale także o inwestycjach w infrastrukturę stoczniową w PGZ Stoczni Wojennej, niezbędnych do budowy fregat. Potwierdził także, że wodowanie ORP Wicher, pierwszej z jednostek, planowane jest na 12 sierpnia tego roku. W lipcu natomiast wystartować ma budowa trzeciego Miecznika – ORP Huragan.
Kułagin powiedział, że jednym z najsprawniej realizowanych projektów Marynarki Wojennej jest Delfin – budowa dwóch okrętów rozpoznania radioelektronicznego, która powierzona została Saab Kockums, a odbywa się w gdańskiej Remontowej Shipbuilding. Oba kadłuby – przyszłe OORP Jerzy Różycki i Henryk Zygalski – są już zwodowane, pierwszy z nich przechodzi proces wyposażania.
Jan Grabowski z PGZ uzupełnił, że w program Miecznik jest największym przedsięwzięciem modernizacyjnym w historii PGZ Stoczni Wojennej, stanowi także koło zamachowe dla rzeczy kooperantów, uczelni i samego miasta Gdynia. W jego ramach poczynione zostały znaczące inwestycje w stoczni, a transfer technologii obejmuje m.in. budowę okrętu, ale także kwestie projektowe, kontraktacje, organizację produkcji. Grabowski podał także, że od początku realizacji projektu Miecznik zatrudnienie w stoczni zostało podwojone. Poinformował również, że na dzień 26 stycznia 2026 roku poziom local content w programie wynosił 40%, choć nie wiadomo, jak jest szacowany.
Posłowie – głównie członkowie Komisji Obrony Narodowej – dopytywali o szczegóły poszczególnych projektów, ale najwięcej emocji wzbudziła podniesiona przez Andrzeja Szewińskiego kwestia uzbrojenia okrętów podwodnych w rakiety manewrujące. Kadm. Włodzimierz Kułagin poinformował, że nie są one brane w tym momencie pod uwagę jako uzupełnienie uzbrojenia, ale – jak stwierdził – nie jest to wykluczone w przyszłości, jako że producent przewiduje miejsce na ich dodanie. Poseł Michał Jach uznał to za marnotrastwo pieniędzy podatników ponieważ jego zdaniem jest to obecnie kluczowa broń odstraszająca, jaka powinna być użyta na okrętach podwodnych. Argumentował, że w przyjętym przez prezydenta w 2017 dokumencie stwierdzono, że jednostki podwodne pozbawione rakiet manewrujących są w naszej sytuacji nieprzydatne. Kułagin i Chudziński zaś powtarzali, że tego typu uzbrojenie nie było uwzględniane w pierwszych projektach powstałych na podstawie zaleceń Sztabu Generalnego. Jednak poinformowali także, że Polska jest w grupie państw-obserwatorów rozwijanego przez Kongsberg systemu rakiet NSM Sub Launch, które mogłyby być uwzględnione w negocjacjach. Więcej szczegółów na temat samych negocjacji ma być znanych w połowie marca, kiedy to Szwedzi maja odpowiedzieć na formularz negocjacyjny.
Poza mało konkretnymi odpowiedziami dotyczącymi transferu technologii w ramach projektów oraz powtarzanymi kilkakrotnie zapewnieniami, że podane terminy kolejnych kamieni milowych budowy fregat Miecznik nie są zagrożone i nie ma opóźnień względem harmonogramu, niewielka grupa posłów i gości biorących udział w posiedzeniu usłyszała także informacje m.in. dotyczące śmigłowca pokładowego dla tych okrętów. Pytał o nie poseł Andrzej Śliwka. Artur Chudziński odpowiedział, że kwestią tą zajmuje się Szefostwo Techniki Lotniczej i trwa definiowanie wymagań sprzętowych. Ostateczny dokument powinniśmy poznać w połowie roku.
Witold Zembaczyński skierował też pytanie o program Ratownik, w ramach którego powstaje okręt mający wspierać działania operacyjne jednostek podwodnych. Kadm. Kułagin przyznał, że Ratownik jest kluczowy, ale nie będzie stosowany wyłącznie dla wsparcia okrętów podwodnych. Ma zabezpieczać różne platformy, które będą funkcjonowały w jego otoczeniu lub z jego pokładu. Jednostka wniesie także zdolność zabezpieczenia nurkowań głębokowodnych, którą obecnie Marynarka Wojenna posiada w ograniczonym zakresie. Nurkowie mają zresztą stanowić część jego załogi. Kułagin dodał, że Ratownik spotkał się ze sporym zainteresowaniem za granicami, a Szwedzi wyrazili wstępną chęć zakupu jednej takiej jednostki w ramach kontraktu na Orkę.
Rozpoczyna się Forum Bezpieczeństwa Morskiego Państwa 2026
Rosyjskie bombowce nad Morzem Barentsa. Interweniowali Norwegowie
Szwedzka delegacja przylatuje do Polski rozmawiać m.in. o okrętach podwodnych
USA znów uderzyły w łódź domniemanych przemytników na Karaibach - dwie ofiary
Jak chronić porty i infrastrukturę energetyczną na morzu? [KONGRES POLSKIE PORTY 2030+]
PGZ Stocznia Wojenna zajmie się serwisem fregaty