• <
PGZ_baner_2025

USA: oficer twierdzi, że załoga kontenerowca jest winna irańskiemu atakowi. Kapitan statku to Polak

Strona główna Marynarka Wojenna, Bezpieczeństwo Morskie, Ratownictwo USA: oficer twierdzi, że załoga kontenerowca jest winna irańskiemu atakowi. Kapitan statku to Polak
CMA CGM San Antonio jeszcze przed zmianą nazwy. Fot. Henk Jungerius/Vessel Finder

Zdaniem, cytowanego przez "New York Times", amerykańskiego oficera, to załoga kontenerowca CMA CGM San Antonio pod banderą Malty, jest winna wtorkowemu trafieniu irańską rakietą w Cieśninie Ormuz. Jak powiedział wojskowy dziennikarzom, załoga – której kapitanem jest Polak – nie zastosowała się do amerykańskich zasad tranzytu i odpowiada za poniesione szkody. Ośmiu marynarzy zostało rannych w wyniku trafienia. 

CMA CGM zaprzecza tej wersji zdarzeń i informuje, że San Antonio koordynował swój tranzyt z obecną w regionie amerykańską marynarką wojenną. Ze strony zarówno prezydenta USA Donalda Trumpa, jak i US Navy padły wcześniej zapewnienia, że będą chronić tranzyt przez Cieśninę Ormuz przed irańskimi pociskami. Miało się to odbywać w ramach nowej operacji "Projekt Wolność", w której Amerykanie zobowiązali się do ochrony żeglugi w wyznaczonym korytarzu po wcześniejszych konsultacjach z załogami statków.

W ten sposób udało się przeprowadzić dwa kontenerowce pod amerykańską banderą oraz inny statek CMA CGM. Podczas tranzytu amerykańskich jednostek doszło do irańskiego ataku, który został odparty przez US Navy. Tym razem cytowany przez "NYT" amerykański oficer stwierdził, że kierowana przez Polaka załoga nie dostosowała się do zaleceń US Navy i sama jest winna trafieniu irańską rakietą. Na dodatek, zdaniem wojskowego, fakt, że marynarze z San Antonio poprosili o pomoc Oman, zwalnia USA z odpowiedzialności za los tego statku. Trafienie potwierdziła Międzynarodowa Organizacja Morska, a o narodowości kapitana powiedział wiceminister infrastruktury Arkadiusz Marchewka.

W dniu ataku na San Antonio prezydent Trump zawiesił "Projekt Wolność", twierdząc, że robi to na prośbę mediującego Pakistanu, ponieważ ma nadzieję na pozytywne zakończenie negocjacji z Iranem. Faktycznie jednak  taka decyzja, połączona z opinią zrzucającą odpowiedzialność za sytuację na załogę cywilnego statku, może prowadzić do powszechnego braku zaufania wobec amerykańskich możliwości ochrony żeglugi.

USA nie tylko nie radzą sobie z irańską blokadą Cieśniny Ormuz, ale nie spełniły również szeregu innych obietnic i zapowiedzi dotyczących Iranu oraz drożności cieśniny. Donald Trump obiecywał gwarantowane przez USA ubezpieczenia wojenne, a Pentagon chwalił się, że "unicestwi" irańskie możliwości wpływania na sytuację morską w regionie.

Wojna trwa od 28 lutego, a od 8 kwietnia utrzymuje się kruche zawieszenie broni pomiędzy stronami, przeplatane irańskimi atakami na żeglugę. Również USA wprowadziły własną blokadę Iranu, w czasie której doszło do zatrzymania irańskiego kontenerowca oraz ostrzelania irańskiego tankowca. Sytuacja pozostaje jednak niebezpieczna, a w Zatoce Perskiej, pomimo sporadycznych tranzytów, uwięzionych pozostaje setki statków z tysiącami marynarzy. Biały Dom twierdzi, że jest bliski porozumienia z Iranem. Warto pamiętać, że przed rozpoczęciem wojny Iran nie wpływał w taki sposób na ruch w Cieśninie Ormuz, a 20% eksportowanej na świecie ropy płynęło właśnie tamtędy.

JOTUN_2026

Dziękujemy za wysłane grafiki.