Ukraiński wywiad wojskowy HUR poinformował oficjalnie o ataku na dwa duże rosyjskie okręty desantowe. Jednostki zaatakowano w Zatoce Sewastopolskiej i zostały wyłączone z użycia w wyniku uszkodzeń.
HUR podał, że atak przeprowadziła jednostka specjalna Prymary w nocy z 18 na 19 kwietnia. W komunikacie podanym przez Polską Agencję Prasową mowa jest o zniszczeniu dwóch okrętów: jednostki projektu 775 Jamał oraz projektu 1171 Nikołaj Fliczenkow.
38-letni Jamał powstał w Stoczni Północnej w Gdańsku. Mierzył ponad 112 metrów długości i mógł transportować do 500 ton ładunku. Ukraińcy podali, że jego wartość to ponad 80 milionów dolarów. Jednostka była też już atakowana w 2024 roku. Z kolei Nikołaj Filczenkow powstał w 1975 roku i był wykorzystywany do transportu jednostek opancerzonych i dużego kontyngentu desantowego. Mógł pochwalić się ładownością do 1000 ton, a jego wartość szacowana jest na ponad 70 mln dolarów.
„Oba okręty, które Rosja wykorzystywała w przestępczej wojnie przeciwko Ukrainie, zostały wyłączone z użycia. W ramach operacji na tymczasowo okupowanym terytorium Sewastopola zwiadowcy (HUR-u) zniszczyli również wrogą stację radiolokacyjną »Podlot-K1«. Przybliżona wartość kompleksu radiolokacyjnego wynosi 5 milionów dolarów” – podał ukraiński wywiad.
Rozpoczyna się Forum Bezpieczeństwa Morskiego Państwa 2026
Rosyjskie bombowce nad Morzem Barentsa. Interweniowali Norwegowie
Szwedzka delegacja przylatuje do Polski rozmawiać m.in. o okrętach podwodnych
USA znów uderzyły w łódź domniemanych przemytników na Karaibach - dwie ofiary
Jak chronić porty i infrastrukturę energetyczną na morzu? [KONGRES POLSKIE PORTY 2030+]
PGZ Stocznia Wojenna zajmie się serwisem fregaty