Prezydent Czech Petr Pavel ocenił we wtorek na odprawie czeskich generałów, że perspektywy zakończenia wojny w Ukrainie są niekorzystne dla zaatakowanego kraju i zmierzają w kierunku trudnego kompromisu, który istotnie wpłynie na bezpieczeństwo w całej Europie.
- Konflikt w Ukrainie wkrótce będzie trwać cztery lata i (nadal - PAP) nie ma rozwiązania, a jeżeli jakieś się rysuje, to nie z korzyścią dla zaatakowanego kraju, ale raczej zmierza w stronę trudnego kompromisu - powiedział Pavel. Dodał, że ten kompromis najprawdopodobniej będzie mieć wpływ na całą Europę.
Prezydent powiedział dowódcom czeskiej armii, że bezpieczeństwo w Ukrainie jest częścią bezpieczeństwa europejskiego. - Jeżeli z Rosją nie będziemy rozmawiać o bezpieczeństwie od Oceanu Arktycznego po Morze Czarne, jeżeli nie będziemy rozmawiać o odnowieniu traktatów chroniących bezpieczeństwo obywateli Europy, to nie dojdzie do likwidacji przyczyn obecnego konfliktu i prędzej czy później pojawi się kolejna konfrontacja - podkreślił.
Zauważył też, że Rosja nie jest zainteresowana pokojowym współistnieniem, o czym - jego zdaniem - należy mówić w społeczeństwie, w którym brakuje poczucia zagrożenia. - Od tego zaczyna się nie tylko poparcie obywateli dla podnoszenia wydatków na wojsko, ale polityczna wola do działania - powiedział Pavel.
W tym kontekście zwrócił uwagę, że w projekcie programu tworzącego się rządu Czech po wyborach w październiku nie ma wzmianki o referendum o wystąpieniu kraju z Unii Europejskiej i NATO, ale brakuje w nim też wskazania Rosji jako głównego zagrożenia dla bezpieczeństwa. - Nie ma w nim także sojuszniczego zobowiązania do wspólnej obrony - zaznaczył prezydent.
Z Pragi Piotr Górecki (PAP)
ptg/ akl/
Masowiec złamał się i częściowo zatonął [WIDEO]
Zaatakowano 11 rosyjskich statków na Morzu Azowskim
Odnaleziono zwłoki marynarza, który zaginął w pobliżu granicy z Koreą Płn.
Wstrzymano ruch statków na kanale łączącym Don z Morzem Azowskim
Ukraińskie wojsko: trafiono 18 rosyjskich statków, w tym 13 tankowców floty cieni
Rzeź rosyjskich statków. Licznik dobił do 35