Na wodach znajdujących się w strefie odpowiedzialności Malezji miała miejsce próba przeładunku ropy naftowej. Jak przekazała Malezyjska Agencja Morskiego Egzekwowania Prawa (Malaysian Maritime Enforcement Agency, MMEA) proceder był nielegalny, w związku z tym służby dokonały zatrzymania statków, aresztowania członków załogi i zarekwirowania surowca, którego wartość jest wyceniana na 130 mln dolarów.
Do zdarzenia miało dojść u wybrzeży stanu Penang, w nocy z 29 na 30 stycznia, 24 mile morskie na zachód od Muka Head. Jak poinformował dyrektor ds. morskich Stanu Penang, kapitan Muhammad Suffi Mohd Ramli, ok. godz. 1:00 w nocy patrolowiec otrzymał skargę dotyczącą zakotwiczonych tankowców, podejrzanych o prowadzenie operacji przeładunku ropy naftowej. Poinformował, że inspekcja wykazała, że oba statki były połączone i podejrzewa się, że prowadzą operacje przeładunku ropy naftowej typu statek-statek.
- Uważa się, że dwa statki biorące udział w zdarzeniu prowadzą operacje przeładunku ropy naftowej z udziałem 53 członków załogi, z których wszyscy są Chińczykami, Mjanmą, Irańczykami, Pakistańczykami i Hindusami. Wartość skonfiskowanej ropy naftowej wynosi ponad 512 milionów ringgitów (ok. 130 mln dolarów, dop. red.), a wartość skonfiskowanych tankowców to 718 milionów ringgitów - przekazał.

Reprezentant administracji wyjaśnił też, że sprawa jest badana na podstawie paragrafu 491B (1)(l) Rozporządzenia o Żegludze Handlowej z 1952 r., który stanowi, że kotwiczenie bez zgody Dyrektora Generalnego Departamentu Morskiego Malezyjskiego Departamentu Morskiego jest zagrożone karą 100 tysięcy ringgitów (ok. 25,4 tys. dolarów), oraz paragrafu 491B (1)(k) Rozporządzenia o Żegludze Handlowej z 1952 r., który stanowi, że przeprowadzanie operacji transferu między statkami jest zabronione bez zgody Dyrektora Generalnego Departamentu Morskiego Malezyjskiego Departamentu Morskiego (JLM), co grozi karą 200 tysięcy ringgitów (do 50,8 tys. dolarów) dla obu statków. Kapitanowie obu statków zostali aresztowani i doprowadzi do Departamentu Morskiego Stanu Penang w celu przeprowadzenia dochodzenia.
Malezyjskie służby nie ujawniły, jakie jest pochodzenie ropy naftowej. Podejrzewa się rosyjską bądź irańską, niemniej nie jest to potwierdzone. Podkreślają jednak, że tak prowadzony transfer ze statku na statek (ship to ship, STS) służy zacierania pochodzenia surowca i jest to popularna metoda działania przy transporcie sankcjonowanej ropy naftowej, gdzie w procederze uczestniczą także podlegające sankcjom tankowce, choćby z rosyjskiej tzw. "floty cieni". Aby zwalczać to zjawisko, biorąc pod uwagę, że Malezja to wyspiarskie państwo na styku trasy morskiej łączącej Ocean Indyjski i Ocean Spokojny, zwiększa patrole służb morskich oraz marynarki wojennej. Inwestuje też w nowe okręty. Przykładem tego jest okręt obrony wybrzeża Maharaja Lela (LCS 1), który wyruszył pod koniec stycznia na próby morskie. Co istotne, ta mająca rozmiary większej korwety (111 metrów długości, 16 metrów szerokości ok. 3100 ton wyporności) jednostka powstaje w krajowej stoczni Lumut Naval Shipyard, do służby ma wejść do końca tego roku. W budowie jest też bliźniaczy Raja Muda Nala (LCS 2), a w planach są trzy kolejne jednostki. Wszystkie opierają się na platformie Gowind, zaprojektowanej przez francuski koncern Naval Group
Zmiany kadrowe w Wojsku Polskim. Wiceadm. Jaworski zastępcą Dowódcy Generalnego RSZ
Dramat na pokładzie Steny. Na ratunek wezwano śmigłowiec Marynarki Wojennej
Zmiany kadrowe w Wojsku Polskim. Wiceadm. Jaworski zastępcą Dowódcy Generalnego RSZ
Od sierpnia polscy marynarze z sił podwodnych będą się szkolić w Szwecji. Cel - przygotowania na "Orkę"
Znów trzy ofiary w amerykańskim ataku na jednostkę przemytników
Amerykanie ostrzelali masowiec w Zatoce Omańskiej
Obchody Dnia Weterana w Gdyni
Ponad 280 mln zł dofinansowania na zabezpieczenie przeciwpowodziowe Żuław