Od rana na Odrze, Jeziorze Dąbie i Wiśle kontynuowana jest akcja kruszenia lodu przez miejscowe lodołamacze Wód Polskich – Regionalnych Zarządów Gospodarki Wodnej. Od kilku dni na Dolnej Wiśle pracuje siedem lodołamaczy gdańskiego RZGW. Na Odrze natomiast natomiast polskim pomagają jednostki niemieckie, w sumie jest tam dziesięć lodołamaczy.
Na Odrze prace rozpoczęły się między 7:30 a 8:00. Lodołamacze pracują w dwóch rejonach: pierwsza grupa (m.in. Andrzej, Lis) poszerza rynnę na jeziorze Dąbie, natomiast druga (m.in. Dzik, Stanisław) kruszy lód w rejonie Widuchowej w kierunku Krajnika Dolnego. Obecnie kra spływa swobodnie od Gryfina w stronę Szczecina, choć pracę utrudnia pojawiająca się mgła.
Równolegle prowadzone są działania na Wiśle, gdzie jednostki takie jak Puma i Tygrys operują na odcinku ujściowym oraz w kierunku km 898. Na ujściu Wisły wyjście lodu jest utrudnione przez centralnie położoną mieliznę. W akcji na Wiśle od kilku dni biorą również udział lodołamacze Manat, Nerpa, Foka, Rekin i Narwal. Pokrywa lodowa łamana jest na odcinku aż do Tczewa.
Choć dzisiejsze dodatnie temperatury sprzyjają kruszeniu lodu, od 13 lutego spodziewany jest silny, północny wiatr, który może zatrzymać spływ kry, a od soboty prognozowane jest znaczne ochłodzenie. W rejonie Odry i miejscowości Bielinek akcja może zostać wstrzymana ze względu na niskie stany wody, uniemożliwiające bezpieczne zanurzenie jednostek. Decyzje o dalszych krokach podejmowane są na bieżąco w porozumieniu ze stroną niemiecką.
Z uwagi na aktualną sytuację hydrometeorologiczną, wprowadzono również wzmożony monitoring z użyciem dronów. Działania te obejmują priorytetowe odcinki Wisły (od Płocka do Wyszogrodu) oraz Bugu (od jeziora Zegrzyńskiego do Wyszkowa oraz w Małkini). Kontrolą objęto także Wartę na odcinku od Kostrzyna nad Odrą do Poznania, rzekę Noteć oraz miejsca prowadzenia akcji lodołamania w rejonie RZGW Gdańsk. Wykorzystanie bezzałogowców pozwala na regularne monitorowanie procesów zachodzących w korytach cieków i szybką identyfikację miejsc wymagających interwencji.
Łamanie lody w ujściu Wisły do Bałtyku ma zapobiegać zatorom oraz ułatwić spławianie pokrywy lodowej z południa kraju i Zalewu Włocławskiego do Zatoki Gdańskiej. Pokrywa sięga około 200 kilometrów w górę rzeki. Pomimo ujemnych temperatur w dniach 9-11.02.2026 występował południowy wiatr umożliwiający spławianie lodu do Bałtyku. Lodołamacze na odcinku ujściowym Wisły pracują regularnie od kilku tygodni, gdy po dłuższym okresie silnych mrozów nastąpiła krótkotrwała odwilż. Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej podkreśla, że skuteczne lodołamanie możliwe jest tylko przy temperaturach oscylujących wokół 0 stopni Celsjusza. Oprócz tego RZGW w Gdańsku apeluje o niewchodzenie na zamarznięcie rzeki i zbiorniki wodne.
Pracy lodołamaczy na Wiśle przyjrzała się nasza redakcja. Zdjęcia w galerii poniżej.
Meksyk: "Zarzuty USA o współpracę władz z kartelami narkotykowymi są bezpodstawne"
Masowiec złamał się i częściowo zatonął [WIDEO]
Zaatakowano 11 rosyjskich statków na Morzu Azowskim
Odnaleziono zwłoki marynarza, który zaginął w pobliżu granicy z Koreą Płn.
Wstrzymano ruch statków na kanale łączącym Don z Morzem Azowskim
Ukraińskie wojsko: trafiono 18 rosyjskich statków, w tym 13 tankowców floty cieni
Rzeź rosyjskich statków. Licznik dobił do 35