Trzy irańskie okręty 1 marca otrzymały prawo schronienia się w indyjskich portach – potwierdził dziś minister spraw zagranicznych Indii Subrahmanyam Jaishankar. Prośbę w tej sprawie Teheran złożył 28 lutego, jeszcze przed zatopieniem jednej z jednostek przez amerykański okręt podwodny.
Szef indyjskiej dyplomacji podkreśla, że wydanie zezwolenia przez New Dehli było zdaniem rządu "właściwą decyzją". Potwierdził również, że jeden z okrętów dotarł do portu w Koczin na południu kraju, a 183-osobowa załoga przebywa obecnie w bazie indyjskiej marynarki wojennej. Iran wyraził wdzięczność za udzielenie schronienia jego okrętom w obliczu zagrożenia zatopieniem.
To IRIS Lavan, zbudowany w latach 70. Wielkiej Brytanii okręt desantowy z lądowiskiem dla śmigłowców. Z jego pokładu mogą startować też drony-kamikadze. Pod koniec lutego przebywał w Indiach na wielonarodowych ćwiczeniach Milan 2026. Towarzyszyły mu dwa inne irańskie okręty: fregata IRIS Dena zatopiona 4 marca na południe od Sri Lanki oraz IRIS Bushehr, który poprosił o schronienie i został internowany z 219-osobową załogą na Sri Lance. Ze 180-osobowej załogi Deny uratowano 32 rannych marynarzy. Z wody wyłowiono również 87 ciał.
IRIS Lavan wpłynął do indyjskiego portu w środę, czyli tego samego dnia, w którym Amerykanie zatopili irańską fregatę. Atak był pierwszym dla USA zatopieniem wrogiej jednostki przez okręt podwodny od czasu II wojny światowej. Globalnie był to pierwszy taki przypadek od 1982 roku, kiedy w wojnie o Falklandy brytyjski okręt podwodny HMS Conqueror zatopił argentyński krążownik ARA General Belgrano. Oprócz tego to drugie w historii zatopienie wrogiego okrętu przez okręt podwodny o napędzie atomowym – pierwszego dokonał właśnie Conqueror.
Na początku wojny 28 lutego prezydent USA Donald Trump zapowiedział "unicestwienie" sił morskich Iranu. Składają się one z regularnej marynarki wojennej (NEDAJA) i marynarki wojennej Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej. Stany Zjednoczone twierdzą, że w od rozpoczęcia kampanii przeciwko Iranowi, zatopiono około 20 okrętów wojennych tego państwa. Większość zniszczono w portach. Analitycy wojskowi wskazali, że irańscy admirałowie nie wykazali się mądrym dowodzeniem, ponieważ okrętom łatwiej jest ukryć się na otwartych morzach lub chociażby w mniej znanych portach cywilnych, zamiast w dobrze opisanych portach wojennych.
Amerykanie zaatakowali też kluczowy irański terminal naftowy na wyspie Chark. Żegluga przez Cieśninę Ormuz nadal pozostaje w większości wstrzymana. Potwierdzono jedynie udane przejście chińskich statków. Wcześniej kilka jednostek zachodnich zostało trafionych przez drony lub rakiety. Zamknięciem cieśniny groził oczywiście Iran, który ćwiczył to podczas manewrów poprzedzających wojnę. Teraz jednak władze w Teheranie zaprzeczają, jakoby zamknęły ruch w cieśninie. Podkreśliły, że celem będą jedynie statki amerykańskie i izraelskie. Faktycznie nie doszło do oficjalnego zamknięcia tego szlaku, ale agresywne działania Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej i obawy przed dalszymi atakami, skutecznie blokują komercyjny ruch na tych wodach.
Zmiany kadrowe w Wojsku Polskim. Wiceadm. Jaworski zastępcą Dowódcy Generalnego RSZ
Dramat na pokładzie Steny. Na ratunek wezwano śmigłowiec Marynarki Wojennej
Zmiany kadrowe w Wojsku Polskim. Wiceadm. Jaworski zastępcą Dowódcy Generalnego RSZ
Od sierpnia polscy marynarze z sił podwodnych będą się szkolić w Szwecji. Cel - przygotowania na "Orkę"
Znów trzy ofiary w amerykańskim ataku na jednostkę przemytników
Amerykanie ostrzelali masowiec w Zatoce Omańskiej
Obchody Dnia Weterana w Gdyni
Ponad 280 mln zł dofinansowania na zabezpieczenie przeciwpowodziowe Żuław