Iran wycofał swoje okręty z manewrów grupy BRICS w False Bay w Republice Południowej Afryki. Jak podał południowoafrykański portal News24 doszło do tego po naciskach tamtejszego rządu, który nie chce antagonizować władz USA. W tle są krwawo tłumione protesty w Iranie oraz korzyści gospodarcze z wymiany handlowe ze Stanami Zjednoczonymi.
Manewry "Will for Peace 2026" u wybrzeży Południowej Afryki rozpoczęły się 10 stycznia. Iran wysłał na nie trzy okręty: przerobiony z komercyjnego tankowca bazowiec IRNIS Makran (K441), korweta IRNIS Nahgdi (F82), a także okręt Marynarki Wojennej Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej – kolejny przerobiony z komercyjnego tankowca bazowiec IRIS Shahid Mahdavi (L110-3).
Irańczycy dali się przekonać do powrotu do swoich portów w poniedziałek. Według News24 władze w Pretorii naciskały na to z powodu brutalności, z jaką tamtejszy reżim tłumi trwające od 28 grudnia antyrządowe protesty. Oprócz tego w tle pojawia się sprawa planowanego przez Kongres USA przedłużenia o 3 lata ustawy gospodarczej, której RPA jest największym beneficjentem. Chodzi o ustawę o wzroście i możliwościach Afryki (AGOA), która pozwala państwom Afryki na bezcłową wysyłkę do Stanów Zjednoczonych ponad 1800 towarów. Wygasła ona we wrześniu, ale Kongres chce ją przedłużyć, nad czym będzie debatował w tym tygodniu. Ustawa obowiązywała od 25 lat. Złe ostatnio –za sprawą BRICS – stosunki RPA i USA utrudniają jednak Południowej Afryce przyszły dostęp do amerykańskiego rynku.
W manewrach "Will for Peace 2026", oprócz marynarki wojennej RPA, udział biorą jeszcze Rosjanie, Chińczycy. W czasie ich trwania dołączył okręt ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich, korwetę Bani Yas (P110) typu Gowind-2500, wyprodukowana we Francji. Był to pierwszy przypadek wspólnych ćwiczeń ZEA i Iranu. Rosja wystawiła korwetę Stojkij (F545) i eskortujący go zbiornikowiec Jelna (A168). Z Chin do RPA udały się okręty niszczyciel rakietowy Tangshan (D122) i zaopatrzeniowiec Taihu (K889). Republikę Południowej Afryki będzie reprezentowała fregata typu Valour SAS Amatola (F145).
Państwa uczestniczące w manewrach mają przećwiczyć ochronę komercyjnego transportu morskiego, akcje antyterrorystyczne, ratownictwo, ale także działania bojowe. Ćwiczenia "Exercise Will for Peace 2026"potrwają do 16 stycznia. Manewrami dowodzi oficer z marynarki wojennej Chin.
Zjednoczone Emiraty Arabskie i Iran są raczej regionalnymi rywalami, konkurującymi o wpływy w Zatoce Perskiej i świecie islamskim. Emiraty pomimo trudnych relacji z największym przeciwnikiem Iranu – Arabią Saudyjską – utrzymywały z nim sojusznicze stosunki. Jednak pod koniec zeszłego roku Saudyjczycy zbombardowali port w Jemenie, do którego broń dla południowych separatystów, miały dostarczyć właśnie Zjednoczone Emiraty Arabskie. Arabia Saudyjska przewodniczy koalicji, wspierającej międzynarodowo uznane władze Jemenu, której cele jest pokonanie rebeliantów i separatystów, m.in. ze wspieranego przez Iran ruchu Huti. Zjednoczone Emiraty Arabskie zaprzeczyły temu, że wspierają jedną ze stron antyrządowego powstania w Jemenie i rozpoczęły wycofywanie z kraju swoich sił – w tym z wyspy Sokotry, na której od 2018 stacjonowały wspólnie z siłami Saudów.
Zmiany kadrowe w Wojsku Polskim. Wiceadm. Jaworski zastępcą Dowódcy Generalnego RSZ
Dramat na pokładzie Steny. Na ratunek wezwano śmigłowiec Marynarki Wojennej
Zmiany kadrowe w Wojsku Polskim. Wiceadm. Jaworski zastępcą Dowódcy Generalnego RSZ
Od sierpnia polscy marynarze z sił podwodnych będą się szkolić w Szwecji. Cel - przygotowania na "Orkę"
Znów trzy ofiary w amerykańskim ataku na jednostkę przemytników
Amerykanie ostrzelali masowiec w Zatoce Omańskiej
Obchody Dnia Weterana w Gdyni
Ponad 280 mln zł dofinansowania na zabezpieczenie przeciwpowodziowe Żuław