• <
Kongres Polskie Porty 2030 edycja 2024

Greckie stocznie się odradzają. Europejskie walczą o przeżycie. Porównamy siły z Azją na Posidonia 2024

Strona główna Porty Morskie, Terminale, Logistyka Morska, Transport Morski Greckie stocznie się odradzają. Europejskie walczą o przeżycie. Porównamy siły z Azją na Posidonia 2024

Partnerzy portalu

Fot. Posidonia

Grecki przemysł stoczniowy odrodził się w ostatnim dziesięcioleciu i wyraźnie będzie widoczny - obiecują organizatorzy Posidonia 2024. Mówi się wprost, że po latach upadku, a nawet ruiny, stocznie greckie przeszły do stanu dynamicznego ożywienia. W tym procesie otrzymuje wsparcie trzeciej floty światowej w świecie (pod względem wartości), międzynarodowego biznesu i rządu. 

Grecki sektor stoczniowy odżył po zakończeniu konsolidacji stoczni w Syros i Elefsinie, a także dzięki ponownemu uruchomieniu stoczni Skaramangas i wzmożonej aktywności w Halkidzie. Tak optymistyczną informację otrzymujemy po alarmistycznym manifeście SEA Europe, który nawołuje organy EU i rządy europejskie do wsparcia europejskiego przemysłu stoczniowego dotacjami i zamówieniami.   

SEA Europe twierdzi, że tylko przy aktywnym, finansowym wsparciu przemysł europejski ożyje, a nawet będzie zdolny do zbudowania 10 tys. jednostek do 2030 r. Warunkiem jest spełnienie szeregu postulatów zawartych w deklaracji: „Setting sail to build in Europe 10,000 sustainable and digitalised vessels by 2035 - SEA Europe's call for an European Maritime Industrial Strategy”. 

Grecki klaster stoczniowy ożywia się


Ożywienie greckiego przemysłu stoczniowego zaczęło się przed kilku laty od przemysłu remontu statków. W 2019 r. stocznie Neorion Shipyards w Syros i Elefsis Shipyard zostały przejęte działalności przez amerykańską grupę ONEX Shipyards and Technologies. Od tego czasu greccy stoczniowcy wyremontowali ponad 500 statków, armatorów zagranicznych i greckich. 

Udało się również uruchomić  produkcją krajową. Dzięki aktywności stoczni remontowych i produkcyjnych, Grecję postrzega się obecnie jako wnoszącą istotny wkład w roczną wartość produkcji stoczni europejskich. Szacuje się, ze w 2023 r. sprzedaż osiągnęła wartość około 43 mld euro. To wartość kontraktów zrealizowanych dla odbiorców cywilnych i greckiej Marynarki Wojennej. 

- Grecja pojawia się na rynku jako wiarygodny klaster stoczniowy zajmujący się naprawą, przebudową statków i potencjalnie budową nowych statków dla greckich i zagranicznych armatorów oraz sił morskich. To ożywienie następuje po dziesięcioleciach słabych wyników i niedoinwestowania, naznaczonych brakiem wizji strategicznej – stwierdził Theodore Vokos, Dyrektor Zarządzający, Posidonia Exhibitions S.A.

Odrodzenie greckiego przemysłu nie nastąpiło bez wsparcia rządu i kroplówek finansowych. Podstawą było otwarcie na otoczenie biznesowe. Rząd potraktował przemysł stoczniowy jako strategiczny dla kraju sektor gospodarczy. Biznes krajowy i międzynarodowy jako sektor przynoszący realne profity. 

Własna flota wsparciem dla stoczni 


Nic dziwnego, skoro Grecja zajmuje trzecią pozycję w rankingu światowych flot i to zarówno pod względem całkowitej liczby statków w swojej flocie, jak i ogólnej wartości floty. - Podczas gdy Chiny posiadają najwięcej zbiornikowców, to grecka flota tankowców ma największą wartość, która oszacowana została na 69,5 mld dolarów – ustalili analitycy VesselsValue. 

- Flota będąca własnością Grecji utrzymuje wiodącą rolę w branży morskiej. Dziś reprezentuje 21% światowego tonażu i 59% floty Unii Europejskiej (UE). W szczególności kontroluje m.in. 32% światowej floty tankowców, 25% masowców i 22% gazowców – wylicza Melina Travlos, Prezeska Związku Greckich Armatorów. 

Przemysł stoczniowy ma więc silne zaplecze w greckim klastrze żeglugowym. Po przebudowie struktur oraz wielomilionowych inwestycjach greccy właściciele stoczni i grecki rząd oświadczyli, że zaangażuję się w stabilny rozwój przemysłu okrętowego. Obecnie zapewnia on 1% PKB kraju. W 2023 r. zbliżył się on do 242,4 bln dolarów – podaje grecki Urząd Statystyczny.

Zakłada się, że ożywienie biznesu stoczniowego wzmocni zarówno grecką gospodarkę. Podkreśla się, że ten sektor wzmocni również bezpieczeństwo kraju. W tym ostatnim przypadku przewiduje się partnerstwo strategiczne ze Stanami Zjednoczonymi w rozbudowie floty wojennej. Zakłada się wspólne zaprojektowanie i koprodukcję nowej generacji fregat Constellation. 

Innowacje i ekologia na kursie


Wiele uwagi poświęca się na rozwój urządzeń i produkcji systemów okrętowych. Zakłada się, że inwestycje i wsparcie dostawców urządzeń okrętowych  wzmocni pozycję i wesprze greckich producentów tych urządzeń. To powinno przynieść efekt w postaci tego, że wkład Grecji wzrośnie w rynku Europy. Uważa się nawet, że rozwój jest tak obiecujący, że wesprze przemysł okrętowy UE w osiągnięciu dominacji na świecie w produkcji i dostawach wybranego wyposażenia morskiego.

Miltiadis Varvitsiotis, niedawno mianowany prezes stoczni Skaramangas ma ambicje przekształcenia obiektu w firmę o wielomilionowych dochodach. Przypomina on, że „Od 2010 roku stocznia jest zaangażowana wyłącznie w naprawy i modernizację floty greckiej marynarki wojennej”.

- Teraz, mając nowego właściciela i zarząd, jesteśmy gotowi zaprezentować naszą światowej klasy infrastrukturę i najnowocześniejsze wyposażenie umożliwiające prowadzenie skomplikowanych i specjalistycznych napraw. Będziemy promować [na Posidonii – MG] nasze plany na przyszłość i badać możliwości podjęcia ważnych i wyrafinowanych nowych projektów – zapowiada Varvitsiotis.

Stocznia  zamierza aktywnie wykorzystać istniejącą infrastrukturę, z jej głównym atutem. Tu znajduje się jeden z największych suchych doków na Morzu Śródziemnym. Przygotowany jest on do dokowania VLCC, zbiornikowców LNG i lotniskowców. Skaramangas prowadzi na szeroką skalę inwestycje modernizacyjne. Zaplanowano ponowne włączenie do produkcji dużego doku, który był nieaktywny od około 20 lat.

Greccy armatorzy i Local Content


Od pewnego czasu greckie stocznie mocno inwestują w celu poprawy ich konkurencyjności i atrakcyjności oferty. Zlecenia lokują głównie inwestorzy ze środowiska greckich armatorów. Ich udział w produkcji stoczni osiąga 80%. Greckiego local content to zamówienia na remonty i budowę nowych statków. 

Biznesplan grupy ONEX zakłada inwestycje w stoczni o wartości 550 mln dolarów. mają one umożliwić zwiększenie aktywności stoczni na rynku remontów. Przewiduje się, że przerób zwiększy się do 300 remontów i przeglądów statków rocznie. 

Panos Xenokostas, prezes i dyrektor generalny ONEX, powiedział: „Naszym celem jest przekształcenie historycznych stoczni w nowoczesny ośrodek morski dla regionu śródziemnomorskiego”.

- Dążymy do tego, aby stocznie Elefsis i Syros były pierwszym wyborem dla armatorów statków poszukujących wysokiej jakości, szybkości i spersonalizowanej obsługi, przy jednoczesnym przestrzeganiu odpowiednich standardów bezpieczeństwa i zawsze biorąc pod uwagę zrównoważony model morski – wyjaśnia strategii stoczni Xenokostas.

ONEX dąży do przekształcenia swoich stoczni w ośrodek wspierający żeglugę komercyjną, transformację energetyczną, platformy dla marynarki wojennej i rozwiązania przemysłowe. Właścicielom chodzi by wykorzystać zaplecze przemysłowe regionu. Pojawiają się też aspekty polityczne. Właścicielom stoczni chodzi wniesienie wkładu we wzmacnianie zarówno gospodarki, jak i pozycji geopolitycznej Grecji.

Fotowoltaika i wykwalikowany personel


Stocznia Chalkis buduje instalację systemów fotowoltaicznych w celu zaspokojenia potrzeb energetycznych stoczni oraz zacumowanych statków. Prowadzone są inwestycje  infrastrukturalne zwiększające potencjał produkcyjny umożliwiający budowę specjalistycznych statków o długości do 100 m.

Celem strategicznym jest rozwinięcie zdolności operacyjnych do około 240 statków rocznie. Myśli się również o obsłudze statków o większej pojemności. Planuje się przestrzeń do budowy małych statków z wykorzystaniem nowych technologii. 

- Ponadto przeszkoliliśmy nasz personel i stale inwestujemy w wykwalifikowaną siłę roboczą, która może instalować na statkach urządzenia pozwalające na ochronę środowiska, takie jak płuczki i systemy napędowe oparte na nowych technologiach. W ostatnich latach zakończyliśmy montaż płuczek na wielu statkach – mówi Ashraf Bayoumi, dyrektor generalny stoczni Chalkis Shipyards, która przygotowuje się do prezentacji stoczni na wystawie Posidonia po raz ósmy.

Podkreśla się, że inwestorzy prywatni i państwowi dostrzegają szansę, jaką stwarza położenie geograficzne Grecji, dziedzictwo morskie, zaangażowanie greckiej społeczności w rozwój przemysłu okrętowego, armatorów oraz wola polityczna finansowania tego sektora. 

Niedawne przejęcie spółki Skaramangas przez armatora George'a Prokopiou oraz pożyczka w wysokości 125 mln dolarów udzielona przez International Development Finance Corporation dla Elefsis Shipyards and Industries (ONEX) świadczą o dużym zainteresowaniu inwestorów greckim sektorem stoczniowym.

Inwestycje i innowacje


Grecy mocno inwestują w innowacyjne rozwiązania. to konieczność. Ale jednocześnie ma to zwiększyć ich pozycję konkurencyjną na Morzu Śródziemnym. W miarę jak postęp w technologiach morskich nabiera tempa, greckie stocznie wprowadzają szereg innowacji w zakresie wykorzystania sztucznej inteligencji, zielonej energii i automatyki. Chodzi o zwiększenie wydajności, dalszej poprawy produktywności, zwiększenia atrakcyjności i rozwoju portfeli zamówień.

Chalkis Shipyards już teraz stosuje nowe technologie i wykorzystuje cyfryzację w programach związanych z projektowaniem napraw, nowych konstrukcji i systemy zarządzania relacjami z klientami (CRM). Wdraża 3D. Skaramangas specjalizuje się technologiami ograniczającymi emisję. Zdobywa rynki wśród operatorów zlecających instalację skruberów. Stocznia włącza się do rozwoju projektów nowych statków wykorzystujących nową generację ekologicznych paliw.

- Silny sektor stoczniowy stwarza warunki do modernizacji obronności narodowej, w decydujący sposób przyczynia się do rozwoju gospodarki narodowej i zielonej transformacji oraz wzmacnia pozycję Grecji na regionalnej arenie geopolitycznej poprzez realizację dużych projektów o znaczeniu międzynarodowym – podkreśla Xenokostas.

Przez długi czas grecki przemysł okrętowy był coraz słabiej reprezentowany na Posidonii. Państwo z trzecią flotą coraz słabiej widoczne było na rynku remontu i produkcji statków okrętów. Tak jak większość armatorów z UE, armatorzy greccy zamawiali statki w Chinach i Korei Płd.  

Ponad 85 stoczni z 26 krajów potwierdziło już swój udział w targach Posidonia 2024, które odbędą się w dniach 3-7 czerwca na terenie Athens Metropolitan Expo. Kierownictwo targów podkreśla, że „Posidonia 2024 organizowana jest pod patronatem Ministerstwa Gospodarki Morskiej i Polityki Wyspiarskiej, Greckiej Izby Żeglugi i Związku Greckich Armatorów” Organizatorzy targów mają wsparcie administracji Pireusu i Greckiego Komitetu Współpracy ds. Żeglugi.

Polska jedzie na targi Posidonia 2024 silnym zespołem, który będzie się wystawiał na stanowisku narodowym. Patronat polskiej „ekspedycji” przyjął wiceminister Infrastruktury Arkadiusz Marchewka. Warto będzie się przyjrzeć  jak Grecy metodycznie odbudowują krajowy przemysł okrętowy. Nie ma Polski co prawda w pierwszej ani drugiej dziesiątce flot światowych. Ale może znajdziemy grecki klucz do rozwoju krajowego przemysłu budowy statków i okrętów. 

bulk_cargo_port_szczecin

Partnerzy portalu

port_gdańsk_390x100_2023

Dziękujemy za wysłane grafiki.