• <
PGZ_baner_2025

Australijska firma dostarczyła swój pierwszy, duży bezzałogowiec dla US Navy

04.05.2026 12:19 Źródło: C2 Robotics
Strona główna Marynarka Wojenna, Bezpieczeństwo Morskie, Ratownictwo Australijska firma dostarczyła swój pierwszy, duży bezzałogowiec dla US Navy
Fot. C2 Robotics

Na początku maja odbyła się nietypowa ceremonia chrztu jednostki morskiej dla US Navy. W skład floty wcielono pierwszy, zamówiony duży pojazd bezzałogowy, celem wzmocnienia potencjału sił morskich, a także wdrażania innowacji.

Ceremonię chrztu poprowadził kmdr Josh Fagan, attaché marynarki wojennej USA z siedzibą w Canberze. Dyrektora Generalnego ds. Zintegrowanych Zdolności Morskich (nadzorującego program systemów autonomicznych RAN) reprezentował kmdr Tony Miskelly z Royal Australian Navy. W uroczystości uczestniczyli również członkowie zespołu C2 Robotics i dostawcy. Wyjątkowy był także sposób chrztu. Tego dokonało ramię robotyczne, co miało podkreślić charaktery służby tego sprzętu, gdzie będzie nadzorowany zdalnie.

Wspomniany bezzałogowiec jest określany dokładniej jako duży, bezzałogowy pojazd podwodny, w skrócie LUUV (Large Uncrewed Undersea Vehicle). Jest on pierwszym takim dostarczonym do USA. Wykonawca oczekuje, że wdrożenie tego sprzętu do służby w największej marynarce wojennej świata pozwoli szerzej otworzyć się na rynki międzynarodowe.

– To dumny i ważny krok dla naszej firmy. Zwykle nie organizujemy ceremonii chrztu dla wszystkich naszych okrętów, ale ta chwila odzwierciedla dojrzałość programu Speartooth i siłę naszego partnerstwa z USA. Program LUUV rozwija się niezwykle dynamicznie, a liczba dostępnych ładunków i misji stale się rozszerza – powiedział Troy Duggan, dyrektor generalny C2 Robotics.

Speartooth LUUV został zaprojektowany z myślą o zapewnieniu skalowalnych i ekonomicznych możliwości podmorskich w zakresie misji wywiadowczych, obserwacyjnych, rozpoznawczych i uderzeniowych. Platforma ma 8-12 metrów długości, metr szerokości i wagę do 2000 kg. W skład napędu wchodzą baterie litowo-jonowe.

Fot. C2 Robotics

Rozmiary i niższy koszt jednostkowy umożliwiają działanie w warunkach spornych i generowanie siły w sposób nieosiągalny dla tradycyjnych platform. Modułowa konstrukcja, w zamierzeniu pozwoli także na integrację i dostosowanie do zmiennych warunków czy przeznaczenia, zapewniając stałą zdolność operacyjną.

Dynamiczny rozwój platform bezzałogowych wiąże się z ich wdrażaniem do działań w wielodomenowym środowisku zagrożeń. To oznacza, że wbrew wyobrażeniom, wcale nie oznacza, że ten sprzęt jest mały i tani. Na potrzeby sił zbrojnych są projektowane i wdrażane także duże pojazdy, czego przykładem są także LUUV. Mają być przeznaczone do patroli domeny morskiej, identyfikowania i wykrywania zagrożeń, a także wsparcia działań okrętów, tak nawodnych, jak i podwodnych. Przykładem tego rodzaju wdrożenia jest XV Excalibur, duży bezzałogowiec Royal Navy, wcielony do służby w 2025 roku, mający 12 metrów długości, 2,2 metra średnicy i ważący 17-19 ton. Rozmiary tego rodzaju sprzętu mają pozwalać na wyposażanie go w wymienne moduły, aby dostosować do różnego rodzaju zadań.

Także inne kraje, jak choćby Australia, badają możliwości wykorzystywania dużych bezzałogowców podwodnych. Mniejsze są już jednym z podstawowych sprzętów wielu marynarek wojennych, w tym polskiej, wykorzystywane przykładowo w ramach obrony przeciwminowej.

JOTUN_2026

Dziękujemy za wysłane grafiki.