Brytyjskie służby specjalne przejęły w niedzielę kontrolę nad stojącym na kanale La Manche tankowcem, na pokładzie którego znaleziono pasażerów na gapę - prawdopodobnie nielegalnych imigrantów. Aresztowano siedem osób, zaś incydent jest zakończony.
Po południu podano, że na znajdującym się w pobliżu wyspy Wight greckim tankowcu Nave Andromeda załoga odkryła kilka nieuprawnionych do tego osób. Gdy załoga próbowała zamknąć je w kabinie, doszło do niesprecyzowanych bliżej aktów przemocy, zaś załoga statku wysłała sygnał alarmowy. Przedstawiciele armatora zapewnili, że niemal na pewno nie jest to próba uprowadzenia tankowca.
W opanowaniu sytuacji pomogły służby specjalne. Stacja BBC podała, że cała operacja zajęła dziewięć minut. Jak poinformowano, w czasie całego incydentu nikt nie odniósł obrażeń, a wszystkie siedem osób, które nielegalnie dostały się na pokład, aresztowano. Wieczorem brytyjskie ministerstwo obrony nazwało incydent "podejrzeniem porwania".
Tankowiec, który jest własnością greckich armatorów, ale pływa pod banderą liberyjską, wypłynął na początku października z Lagos w Nigerii i w niedzielę przed południem miał zacumować w angielskim porcie Southampton. Na razie nie podano narodowości aresztowanych osób.
Rozpoczyna się Forum Bezpieczeństwa Morskiego Państwa 2026
Rosyjskie bombowce nad Morzem Barentsa. Interweniowali Norwegowie
Szwedzka delegacja przylatuje do Polski rozmawiać m.in. o okrętach podwodnych
USA znów uderzyły w łódź domniemanych przemytników na Karaibach - dwie ofiary
Jak chronić porty i infrastrukturę energetyczną na morzu? [KONGRES POLSKIE PORTY 2030+]
PGZ Stocznia Wojenna zajmie się serwisem fregaty