17 sierpnia 2025 r. na Mierzei Wiślanej doszło do dwóch tragicznych wypadków wodnych. W Sztutowie i w Stegnie życie straciły dwie osoby porwane przez fale i prądy wsteczne.
Pierwsze zdarzenie miało miejsce w Sztutowie, nieopodal zejścia na plażę nr 59. 69-letnia kobieta spacerowała po pas w wodzie, kiedy nagle została porwana przez prądy wsteczne.
– Ze wstępnych ustaleń wynika, że kobietę najprawdopodobniej porwała fala i prądy wsteczne – poinformowali funkcjonariusze Komendy Powiatowej Policji w Nowym Dworze Gdańskim. – Została wyciągnięta z morza przez świadków, którzy rozpoczęli resuscytację krążeniowo–oddechową. Następnie czynności te kontynuowały służby ratunkowe. Na miejsce wezwano również Lotnicze Pogotowie Ratunkowe. Pomimo blisko 40 minut intensywnej reanimacji, życia 69-latki nie udało się uratować – dodają policjanci.
Kilka godzin później doszło do kolejnej tragedii – tym razem w Stegnie, w rejonie zejścia na plażę nr 64, na plaży niestrzeżonej. 48-letni mężczyzna wszedł do wody, aby ratować swoje dwie nastoletnie córki, które zostały porwane w głąb morza przez fale i prądy wsteczne.
Dziewczynkom udało się samodzielnie powrócić na brzeg. Niestety, ich ojciec miał problem z wydostaniem się z wody. Został wyciągnięty przez świadków i poddany resuscytacji krążeniowo–oddechowej, jednak mimo wysiłków ratowników zmarł.
Rosyjskie bombowce nad Morzem Barentsa. Interweniowali Norwegowie
Szwedzka delegacja przylatuje do Polski rozmawiać m.in. o okrętach podwodnych
USA znów uderzyły w łódź domniemanych przemytników na Karaibach - dwie ofiary
Jak chronić porty i infrastrukturę energetyczną na morzu? [KONGRES POLSKIE PORTY 2030+]
PGZ Stocznia Wojenna zajmie się serwisem fregaty
Zmiana warty w COM-DKM. Uroczyste przekazanie obowiązków między admirałami