Sytuacja po wycieku ropy z tajemniczego statku Gulfstream u wybrzeża wyspy Tobago nadal jest kryzysowa. Biuro Gotowości i Zarządzania Katastrofami kraju dostarczyło sprzęt, aby wesprzeć Agencję Zarządzania Kryzysowego. Setki ochotników pracuje nad opanowaniem rozprzestrzeniania się ropy.
Nieznany statek wywrócił się w zeszłą środę, 7 lutego, nie wysyłając sygnału alarmowego. Wypadek spowodował wyciek ropy, który dotknął niemal 10 mil wybrzeża. Ropa dotarła aż do wsi Lambeau, położonej na południowo-wschodnim wybrzeżu wyspy, gdzie mieszkańcom zalecono noszenie masek.
Premier kraju, Keith Rowley, opisał sytuację jako "narodowy stan wyjątkowy", dodał również, że prace związane z czyszczeniem i odbudową zniszczeń mogą rozpocząć się dopiero po opanowaniu wycieku. Jednak, mimo wysiłków nurków, nadal nie udało się go zatrzymać.
Trindadzko-Tobagijskie Siły Obronne (TTDF) dostarczyły dodatkowe zaopatrzenie, aby wesprzeć Agencję Zarządzania Kryzysowego Tobago, w tym kombinezony Tyvek, pojemniki na substancje niebezpieczne oraz łopaty, które będą kluczowe dla oczyszczania i ograniczania wycieku.
‼️Desastre ecológico #derrame #petróleo #Accidente
— Life (@JavierApophis) February 12, 2024
🇹🇹TRINIDAD Y TOBAGO pic.twitter.com/zVfxGFWcT5
Rozpoczyna się Forum Bezpieczeństwa Morskiego Państwa 2026
Rosyjskie bombowce nad Morzem Barentsa. Interweniowali Norwegowie
Szwedzka delegacja przylatuje do Polski rozmawiać m.in. o okrętach podwodnych
USA znów uderzyły w łódź domniemanych przemytników na Karaibach - dwie ofiary
Jak chronić porty i infrastrukturę energetyczną na morzu? [KONGRES POLSKIE PORTY 2030+]
PGZ Stocznia Wojenna zajmie się serwisem fregaty