Kolejny incydent z udziałem tzw. rosyjskiej floty cieni. Tankowiec „Aldebaran”, należący do grupy jednostek omijających zachodnie sankcje na ropę z Rosji, doznał awarii i dryfuje bez kontroli w zachodniej części Morza Śródziemnego, w rejonie wybrzeża Algierii.
Według danych od operatorów systemów śledzenia ruchu statków, jednostka typu LR2 (duży tankowiec produktowy) płynęła na wschód wzdłuż wybrzeża Afryki Północnej w kierunku Kanału Sueskiego. Na pokładzie znajdowało się ok. 730 000 baryłek rosyjskiej ropy Urals – surowca objętego limitem cenowym G7 i sankcjami UE/UK.
W środę po południu, po minięciu Algieru, statek nagle zmienił kurs na północ, opuścił główne szlaki żeglugowe, a w nocy z 22 na 23 stycznia jego status zmienił się na „Not under command” (nie pod komendą / utrata zdolności manewrowych).
Prędkość spadła do ok. 1 węzła, co wskazuje na poważną awarię maszynowni lub układu sterowniczego. Jednostka dryfuje na międzynarodowych wodach, kilkadziesiąt mil od algierskiego wybrzeża. „Aldebaran” z setkami tysięcy baryłek ropy na pokładzie stanowi potencjalne zagrożenie dla ekosystemu Morza Śródziemnego. Na razie nie ma informacji o wycieku ropy ani o wezwaniu pomocy przez załogę.
„Aldebaran” podobnie jak inne jednostki floty cieni figuruje na listach sankcyjnych Wielkiej Brytanii i Unii Europejskiej za regularny transport rosyjskiej ropy z pominięciem limitu cenowego 60 USD/bbl oraz stosowanie typowych dla shadow fleet praktyk: częste zmiany bandery, wyłączanie transponderów AIS, operacje ship-to-ship na otwartym morzu.
Incydent nastąpił zaledwie kilkanaście godzin po głośnej akcji francuskiej marynarki wojennej, która 22 stycznia dokonała abordażu i przejęcia tankowca „Grinch” (również z floty cieni, płynącego z Murmańska pod fałszywą banderą Komorów). Prezydent Emmanuel Macron zapowiedział wtedy twardą postawę wobec jednostek finansujących wojnę Rosji przeciwko Ukrainie.
Eksperci zwracają uwagę, że flota cieni – szacowana na ponad 500–600 starych, słabo ubezpieczonych tankowców – coraz częściej boryka się z awariami technicznymi. Brak regularnych przeglądów klasyfikacyjnych, niskiej jakości załogi i wiek jednostek (często powyżej 20 lat) sprawiają, że ryzyko katastrof ekologicznych rośnie lawinowo.
Rozpoczyna się Forum Bezpieczeństwa Morskiego Państwa 2026
Rosyjskie bombowce nad Morzem Barentsa. Interweniowali Norwegowie
Szwedzka delegacja przylatuje do Polski rozmawiać m.in. o okrętach podwodnych
USA znów uderzyły w łódź domniemanych przemytników na Karaibach - dwie ofiary
Jak chronić porty i infrastrukturę energetyczną na morzu? [KONGRES POLSKIE PORTY 2030+]
PGZ Stocznia Wojenna zajmie się serwisem fregaty