Huragan Laura, sklasyfikowany jako cyklon czwartej kategorii dotarł w czwartek po północy czasu lokalnego do wybrzeży Luizjany. Według meteorologów to najsilniejszy huragan w Luizjanie od ponad stu lat, a przewidywane skutki mogą być katastrofalne.
Jak podało Narodowe Centrum Huraganów (NHC) cyklon dotarł do wybrzeży Luizjany w miejscowości Cameron nieopodal Lake Charles przy granicy z Teksasem i przemieszcza się w głąb lądu. Według telewizji ABC, wskutek uderzenia huraganu już ponad 100 tys. ludzi zostało bez prądu.
NHC prognozuje, że "skrajnie niebezpieczny" huragan dotknie całe wybrzeża Luizjany i Teksasu, gdzie wywoła "katastroficzne" fale powodziowe sięgające powyżej pięciu metrów. Prędkość wiatru wewnątrz huraganu osiąga w porywach do 290 km/h. Według meteorologów, Laura może być najsilniejszym huraganem, który nawiedził Luizjanę od ponad 100 lat - silniejszym nawet od Katriny w 2005, która zniszczyła znaczną część Nowego Orleanu.
Dzień przed nadejściem huraganu władze lokalnych miast apelowały do mieszkańców o opuszczenie wybrzeża, ostrzegając, że nie będą w stanie udzielić pomocy przed końcem sztormu. Burmistrz miasta Port Arthur w Teksasie wezwał mieszkańców, którzy zdecydują się pozostać, by nie dzwonili pod numer alarmowy "bo i tak nikt nie odpowie", wobec czego zostaną zdani "na siebie i Boga".
Rozpoczyna się Forum Bezpieczeństwa Morskiego Państwa 2026
Rosyjskie bombowce nad Morzem Barentsa. Interweniowali Norwegowie
Szwedzka delegacja przylatuje do Polski rozmawiać m.in. o okrętach podwodnych
USA znów uderzyły w łódź domniemanych przemytników na Karaibach - dwie ofiary
Jak chronić porty i infrastrukturę energetyczną na morzu? [KONGRES POLSKIE PORTY 2030+]
PGZ Stocznia Wojenna zajmie się serwisem fregaty