PMK
W Indonezji powstaje projekt łodzi X-18 Fire Support Vessel – przełomowej jednostki zdolnej atakować cele z wody, a następnie szybki i sprawnie poruszać się po lądzie.
Projekt jednostki (o alternatywnej nazwie Tank Boat) ma mieć 6 metrów długości i miejsce dla 20 żołnierzy na pokładzie. Na uzbrojenie łodzi-czołgu składać się będą karabiny maszynowe kalibru 7,62 mm oraz działo kalibru 105 mm. Pozwoli to jednostce na sprawne atakowanie piechoty, pojazdów pancernych i fortyfikacji. Załoga jednostki to raptem 4 osoby, dzięki zdalnemu sterowaniu karabinów.
Głównie działo będzie mogło pochwalić się zasięgiem na 10 km, co pozwoli na atak celów na lądzie, a potem szybką ucieczkę przez wodę. Największą zaletą X-18 jest jednak fakt, że może ona swobodnie wjechać na ląd i poruszać się w terenie. Desant za pomocą takie jednostki jest więc bardziej bezpieczny i efektywny.
Mocnym atutem łodzi-czołgu jest fakt, że wykonana jest z nowoczesnych materiałów kompozytowych. Nielichy jest także napęd, pozwalający osiągnąć prędkość 30 węzłów na wodzie. Na pełnym baku jednostka będzie w stanie pokonać odległość 900 mil morskich (1660 km).
X-18 będzie też wykorzystywał zintegrowany system sterowania i kierowania ogniem. Ostrzał będzie więc odbywał się praktycznie automatycznie, a wysoka zwrotność i prędkość ma pozwolić na uniknięcie trafienia pociskami nieprzyjaciela. Jednostka będzie przeznaczona do ochrony linii brzegowej czy odpierania ataków partyzantów i terrorystów.
Kadm. Zdonek: Trzy nowe okręty podwodne wzmacniają polski potencjał na morzu
Dramat na pokładzie Steny. Na ratunek wezwano śmigłowiec Marynarki Wojennej
De Grasse gotowy do służby. Marine nationale wzbogaca się o atomowy okręt podwodny
Promocja oficerska w Akademii Marynarki Wojennej
Nowy etap służby Kormoranów. ORP Mewa dołączy do Stałego Zespołu Okrętów Przeciwminowych NATO
Zatopione fregaty. Rząd Niemiec chce zrezygnować z największego projektu w historii swojej marynarki wojennej?
Rozpoczyna się Forum Bezpieczeństwa Morskiego Państwa 2026
Rosyjskie bombowce nad Morzem Barentsa. Interweniowali Norwegowie