W portach Afryki Zachodniej narasta problem pasażerów na gapę ukrywających się na statkach handlowych płynących do Europy. W ostatnich miesiącach odnotowano kolejne przypadki odkrycia migrantów na kontenerowcach i tankowcach wypływających z Nigerii, Ghany czy Wybrzeża Kości Słoniowej. Branża morska alarmuje, że zjawisko staje się coraz lepiej zorganizowane i kosztowne dla armatorów.
Przypadek opisywany przez służby ratunkowe RPA jest szczególnie tragiczny, skończył się w kwietniu 2026 r. śmiercią jednego z pasażerów na gapę. W poniedziałek 20 kwietnia około godziny 18:00 południowoafrykańska organizacja ratownictwa morskiego NSRI w Durbanie otrzymała informację o trwającej operacji poszukiwawczej około pięciu mil morskich od portu w tym mieście.
Jak ustalono, alarm na morzu wszczęto po odebraniu sygnału radiowego z kontenerowca znajdującego się u wybrzeży RPA. Komunikat informował o siedmiu osobach, które znalazły się za burtą statku. Według ustaleń służb byli to pasażerowie na gapę. Gdy kontenerowiec zbliżał się do portu, siedmiu mężczyzn miało opuścić statek i próbować dopłynąć wpław do brzegu. Sześć osób udało się uratować, jednak jeden z mężczyzn zaginął.
Akcję koordynowało południowoafrykańskie Maritime Rescue Coordination Centre (MRCC). W poszukiwaniach uczestniczył sam kontenerowiec, z którego zeszli migranci, a także dwa inne statki handlowe — masowiec i kolejny kontenerowiec.
Do działań skierowano m.in. łodzie ratownicze NSRI Alick Rennie oraz Spirit of Surfski 6. Równolegle centrum operacyjne NSRI analizowało prądy oraz kierunek wiatru, aby wyznaczyć najbardziej prawdopodobny obszar, w którym mógł znajdować się zaginiony mężczyzna. Niestety, nie udało się go odnaleźć.
Zdarzenie z RPA to nie jedyny taki wypadek w ostatnich tygodniach. Władze Nigerii poinformowały, że 19 kwietnia zatrzymano trzech pasażerów na gapę z kontenerowca MSC Stella, gdy statek wypływał z Lagosu do Kapsztadu. Trzech mężczyzn, wszyscy w wieku około 20 lat, zostało zatrzymanych i wyprowadzonych ze statku, gdy ten znajdował się na torze wodnym przed portem. Władze uznały, że weszli oni na pokład statku 17 kwietnia, gdy ten znajdował się w porcie.
Nigeryjczycy poinformowali również o zatrzymaniu w marcu trzech osób na pokładzie tankowca MT Anatolia. Zostali oni znalezieni w przedziale sterowym tankowca, gdy ten cumował w Lagos. Przesłuchania wykazały, że trzej mężczyźni pochodzili z Ghany i od około roku mieszkali w Wybrzeżu Kości Słoniowej. Korzystając z kajaka, weszli na pokład statku, planując podróż do Europy. Wierząc, że statek dotarł do celu, ujawnili się załodze, która przekazała ich nigeryjskiej marynarce wojennej. Następnie zostali przewiezieni do ambasady Ghany w celu repatriacji.
Międzynarodowa Organizacja Morska (IMO) od lat wskazuje Afrykę Zachodnią jako główne światowe źródło tego typu incydentów. Dane przytaczane przez ubezpieczycieli morskich pokazują, że w latach 2019–2023 niemal 60 proc. wszystkich wykrytych przypadków nielegalnego wejścia na statki miało miejsce właśnie w portach afrykańskich. Co roku w każdym z portów tego regionu ujawnia się kilkudziesięciu "pasażerów na gapę", a liczba nieujawnionych szacowana jest na kilka tysięcy w skali roku.
Najczęściej w tym procederze pożądanym środkiem transportu są statki kontenerowe, ale problem dotyczy również masowców, drobnicowców, samochodowców i tankowców. Kontenerowce są jednak szczególnie narażone, gdyż mają rozbudowaną infrastrukturę techniczną, wiele trudno dostępnych przestrzeni i dużą rotację ładunków w portach. Migranci ukrywają się w pustych kontenerach, tunelach technicznych, ładowniach albo w komorach przy sterze. Według armatorów i firm ochrony portowej coraz częściej nie są to pojedyncze osoby, lecz kilkuosobowe grupy, którym pomagają lokalne siatki działające wokół terminali. Część migrantów nie zna nawet docelowego portu — liczy się sam fakt opuszczenia Afryki i dotarcia „do Europy”.
Zjawisko nie ogranicza się jednak wyłącznie do Afryki Zachodniej. Podobne przypadki regularnie występują również w Azji Południowej i Południowo-Wschodniej, zwłaszcza w portach Bangladeszu, Indii, Indonezji czy Filipin. Migranci próbują dostać się statkami do Australii, państw Zatoki Perskiej lub do Europy przez Kanał Sueski. Branża żeglugowa wskazuje jednak, że to właśnie zachodnie wybrzeże Afryki pozostaje dziś globalnym centrum aktywności stowawayów (nielegalnych pasażerów).
Dla armatorów oznacza to poważne koszty i ryzyko prawne. Gdy pasażer zostaje odkryty po opuszczeniu portu, kapitan ma obowiązek zapewnić mu bezpieczeństwo i zgłosić sprawę władzom. Statek zwykle nie zawraca — chyba że istnieje zagrożenie bezpieczeństwa lub stan zdrowia migranta jest ciężki. Najczęściej armator próbuje uzgodnić z władzami kolejnego portu zejście pasażera na ląd i jego deportację. W praktyce bywa to bardzo trudne, bo część państw odmawia przyjęcia migrantów bez dokumentów. W wielu przypadkach władze portowe żądają przedpłaty wszystkich opłat przed zezwoleniem pasażerom na zejście na ląd. Brak płatności może doprowadzić do zatrzymania statków, co może prowadzić do dalszych komplikacji dla firm żeglugowych.
Koszty pojedynczego incydentu mogą sięgać dziesiątek tysięcy dolarów, IMO szacuje, że średnio jest to 26 tys. USD na osobę. Koszty te obejmują ochronę, wyżywienie, opiekę medyczną, procedury imigracyjne, zmianę trasy rejsu, opóźnienia w portach i organizację deportacji. W przypadku kontenerowców dochodzą także koszty przestoju i opłat portowych. Ważnym elementem kosztów są kary administracyjne. Ghana Ports and Harbours Authority (GPHA) nakłada grzywnę w wysokości 5000 dolarów za wyokrętowanie pasażera na gapę, który nie jest obywatelem tego państwa. Dodatkowo, Ghana Immigration Service nakłada kolejną grzywnę w wysokości 5000 dolarów, co daje łącznie 10 000 dolarów kary za każdego pasażera na gapę.
Branża morska zwraca uwagę, że problem nasila się wraz z kryzysem migracyjnym i pogarszającą się sytuacją ekonomiczną części państw Afryki Zachodniej. Dla wielu młodych ludzi statek handlowy pozostaje jedną z ostatnich dróg ucieczki do Europy — mimo że podróż często kończy się zatrzymaniem, deportacją albo śmiercią na morzu.
PRESS STATEMENT
— Nigerian Navy (@NigerianNavy) April 20, 2026
20 APRIL 2026
NIGERIAN NAVY SUSTAINS SAR EFFORTS, INTERCEPTS THREE SUSPECTED STOWAWAY ABOARD MSC STELLA OFF LAGOS#NigerianNavy#OnwardTogether#SAR#InteragencyCollaboration pic.twitter.com/An1BUXfQCa
Rosyjskie bombowce nad Morzem Barentsa. Interweniowali Norwegowie
Szwedzka delegacja przylatuje do Polski rozmawiać m.in. o okrętach podwodnych
USA znów uderzyły w łódź domniemanych przemytników na Karaibach - dwie ofiary
Jak chronić porty i infrastrukturę energetyczną na morzu? [KONGRES POLSKIE PORTY 2030+]
PGZ Stocznia Wojenna zajmie się serwisem fregaty
Zmiana warty w COM-DKM. Uroczyste przekazanie obowiązków między admirałami