Do 29 wzrosła liczba osób, które zginęły w katastrofie promu na Filipinach w nocy z 25 na 26 stycznia; część pasażerów jest jednak nadal uznawana za zaginionych – powiadomiła w czwartek filipińska straż przybrzeżna. Wcześniej informowano o co najmniej 15 ofiarach śmiertelnych.
W czwartek wyłowiono kolejnych jedenaście ciał. Według ratowniczki Yushriny Julkanain większość z nich znaleziono koło wyspy Baluk-Baluk w pobliżu miejsca katastrofy.
Wcześniej, w poniedziałek, przekazano doniesienia o co najmniej 15 ofiarach śmiertelnych i 28 zaginionych. W czwartek rzecznik straży granicznej powiedział na antenie lokalnego radia, że nie wiadomo z całą pewnością, ile osób uważa się za zaginione.
Prom Trisha Kerstin 3 z co najmniej 344 osobami na pokładzie zatonął w czasie rejsu z portowego miasta Zamboanga na wyspie Mindanao na wyspę Jolo na południowym zachodzie Filipin. Większość osób szybko uratowano.
W środę na miejsce katastrofy przybyli nurkowie z Manili, by pomóc w akcji poszukiwawczo-ratunkowej. Sądzi się, że wrak promu znajduje się na głębokości 76 metrów.
Przyczyny zatonięcia jednostki jeszcze nie ustalono. Zdaniem straży przybrzeżnej prom miał problemy techniczne.
Wypadki i katastrofy morskie są na Filipinach stosunkowo częste ze względu na liczne sztormy, zły stan techniczny statków, ich przeciążenie i nieprzestrzeganie zasad bezpieczeństwa.
Do największej tragedii doszło w grudniu 1987 r., kiedy prom Dona Paz zatonął po zderzeniu z tankowcem. Zginęło wówczas ponad 4300 osób. (PAP)
mw/ rtt/
Meksyk: "Zarzuty USA o współpracę władz z kartelami narkotykowymi są bezpodstawne"
Masowiec złamał się i częściowo zatonął [WIDEO]
Zaatakowano 11 rosyjskich statków na Morzu Azowskim
Odnaleziono zwłoki marynarza, który zaginął w pobliżu granicy z Koreą Płn.
Wstrzymano ruch statków na kanale łączącym Don z Morzem Azowskim
Ukraińskie wojsko: trafiono 18 rosyjskich statków, w tym 13 tankowców floty cieni
Rzeź rosyjskich statków. Licznik dobił do 35