Wczoraj wieczorem (7.05) i dziś w nocy (8.05), czasu obowiązującego w Polsce, doszło do wymiany ognia pomiędzy okrętami US Navy a siłami Iranu. Oprócz tego poinformowano o amerykańskich atakach na irańskie porty w Keszm i Bandar Abbas. Centralne Dowództwo USA twierdzi, że otworzyło ogień w ramach samoobrony, zawieszenie broni nadal obowiązuje, a wymiana ognia nie oznacza powrotu do pełnych działań wojennych.
Jak poinformowało Centralne Dowództwo USA (CENTCOM), trzy amerykańskie okręty zostały zaatakowane przez Iran podczas tranzytu przez Cieśninę Ormuz w kierunku Zatoki Omańskiej. Jednostki, w które Irańczycy wymierzyli swoje pociski, to niszczyciele rakietowe USS Truxton, USS Rafael Peralta oraz USS Mason. Amerykanie przekazali, że żaden z nich nie został trafiony. W ataku wykorzystano również drony i małe łodzie motorowe.
CENTCOM podkreśla, że atak był niesprowokowany, a siły amerykańskie odpowiedziały uderzeniami na irańską infrastrukturę wojskową, wskazaną jako odpowiedzialna za ataki. Jak poinformowano, celem były m.in. wyrzutnie rakiet i dronów, centra dowodzenia oraz obiekty wywiadowcze, obserwacyjne i rozpoznawcze.
Iran z kolei oskarżył Stany Zjednoczone o naruszenie zawieszenia broni, które obowiązuje od 8 kwietnia. Ma to związek z uderzeniami na irańskie porty, do których doszło przed starciem z amerykańskimi niszczycielami. Celem ataku były port na wyspie Keszm oraz port Bandar Abbas, a także infrastruktura w Minabie.
Stacja Fox News przekazała, że naloty były odpowiedzią na irańskie uderzenia na Zjednoczone Emiraty Arabskie i Oman. Państwa arabskie od początku wojny są celem irańskich nalotów, a Stanom Zjednoczonym nie udało się zrobić zbyt wiele, by chronić swoich sojuszników w regionie i własne bazy w tych krajach.
Ponowne ataki ze strony Iranu spotkały się z gniewem tamtejszych przywódców. W konsekwencji miało dojść do zakazu korzystania z baz i przestrzeni powietrznej, będących na terytorium m.in. Arabii Saudyjskiej. Taką informację przekazał "The Wall Street Journal". Dopiero amerykański odwet na Iranie miał doprowadzić do cofnięcia zakazu. Spekuluje się, że to właśnie ten zakaz zmusił USA do wstrzymania "Projektu Wolność", czyli zbrojnej ochrony żeglugi cywilnej w Cieśninie Ormuz. Donald Trump zasugerował już, że operacja może zostać wznowiona.
Dziś (8.05) nad ranem ministerstwo obrony Zjednoczony Emiratów Arabskich poinformowało o kolejnych irańskich atakach na to państwo. Na atak dronowy i rakietowy zareagowały emirackie systemy obrony powietrznej.
— Ministerstwo Obrony potwierdza, że dźwięki słyszane w różnych częściach kraju są wynikiem działań emirackich systemów obrony powietrznej przeciwko rakietom balistycznym, krążącym oraz dronom. Systemy obrony powietrznej ZEA aktywnie angażują się w odpieranie zagrożeń rakietowych i UAV MON potwierdza, że dźwięki słyszane w całym kraju są wynikiem trwających operacji odpierania rakiet i UAV — przekazało w serwisie X MON Zjednoczonych Emiratów Arabskich.
Zmiany kadrowe w Wojsku Polskim. Wiceadm. Jaworski zastępcą Dowódcy Generalnego RSZ
Dramat na pokładzie Steny. Na ratunek wezwano śmigłowiec Marynarki Wojennej
Włochy: Rekin zaatakował turystę niedaleko plaży na Sardynii
Zmiany kadrowe w Wojsku Polskim. Wiceadm. Jaworski zastępcą Dowódcy Generalnego RSZ
Od sierpnia polscy marynarze z sił podwodnych będą się szkolić w Szwecji. Cel - przygotowania na "Orkę"
Znów trzy ofiary w amerykańskim ataku na jednostkę przemytników
Amerykanie ostrzelali masowiec w Zatoce Omańskiej
Obchody Dnia Weterana w Gdyni