128 jachtów, w tym jeden z polską załogą, wyruszyło w piątek na trasę 80. edycji słynnych regat z Sydney do Hobart. Zanim to nastąpiło, żeglarze rozsypali płatki róż na morzu, oddając hołd ofiarom masakry na plaży Bondi.
Flotyllę poprowadził do startu walczący o trzecie zwycięstwo z rzędu „LawConnect”, jeden z pięciu jachtów klasy supermaxi, przed innym z faworytów - „Comanche”.
Gdy łodzie płynęły wzdłuż plaży Bondi, uczestnicy regat rzucali płatki róż do oceanu, okazując w ten sposób szacunek ofiarom tragedii z 14 grudnia, gdy dwóch uzbrojonych napastników zabiło 15 osób i raniło kilkadziesiąt podczas obchodów żydowskiego święta Chanuka.
W stawce tegorocznej edycji jest polska załoga, pod dowództwem Przemysława Tarnackiego. Polacy popłyną na wynajętym specjalnie na regaty jachcie oceanicznym klasy Volvo Ocean 70 o nazwie „Noahs II”.
Załoga Tarnackiego jest pierwszą polską ekipą, która popłynie po raz drugi w tym jednym z najtrudniejszych wyścigów morskich. Poprzedni start w roku 2017 Polacy ukończyli na 37. miejscu.
„Jestem niezmiernie szczęśliwy, że ponownie wystartujemy w tych regatach, które są marzeniem każdego żeglarza. Wdzięczność, jaką mam w sobie, miesza się ze świadomością, jaki ogrom pracy mamy do wykonania z moją załogą na tak wymagającej trasie. Podchodzimy zawsze rzetelnie do tego typu projektów, nie inaczej jest i tym razem” - powiedział Tarnacki, cytowany w komunikacie Polskiego Związku Żeglarskiego.
20-osobowa załoga Tarnackiego popłynie w formule PRO/AM co oznacza, że złożona jest z żeglarzy profesjonalnych i amatorów. Ekipa zwyciężyła już kilkukrotnie w regatach morskich w swojej klasie, m.in. w Rolex Giraglia w St. Tropez i St. Maarten Heineken Regatta na Karaibach.
Od samego początku rywalizacji na niebezpiecznej, liczącej 628 mil morskich trasie do Hobart na Tasmanii spodziewane są trudne warunki - czterometrowe fale i silny wiatr, które będą miotać żaglowcami i ich załogami.
W zeszłym roku podczas regat zginęło dwóch żeglarzy w dwóch oddzielnych wypadkach. Były to pierwsze ofiary śmiertelne od 1998 roku, gdy zginęło sześć osób, a pięć łodzi zatonęło.
Rekord trasy należy od 2017 roku do jachtu „Comanche”, który pokonał ją w 1 dzień, 9 godzin, 15 minut i 24 sekundy.
Po raz pierwszy wyścig, organizowany przez Cruising Yacht Club of Australia i Royal Yacht Club of Tasmania, odbył się w 1945 roku. Głównym trofeum jest Tattersall’s Cup. Otrzymuje je najlepsza załoga w klasyfikacji uwzględniającej IRC handicap. Przeliczanie polega na korekcie czasu uzyskanego przez każdy jacht w oparciu o maksymalną teoretyczną prędkość, jaką dana jednostka może rozwinąć, co zależy od jej długości, ożaglowania, masy i innych czynników. Ważnym elementem jest właściwy stosunek mocy (powierzchnia ożaglowania) do masy jachtu i jego długości.
af/ pp/
00:01:27
Zobacz Eclipse – pływającą fortecę Romana Abramowicza
Po raz pierwszy zwodowana na Pomorzu Zachodnim. Ta luksusowa łódź od razu stała się hitem
00:02:33
23
Stena Estelle – najnowszy i największy statek we flocie Stena Line na Bałtyku [WIDEO, ZDJĘCIA]
Z Gdyni na Hel drogą morską
Anonymous kontra Rosja. Celem aktywistów luksusowy jacht Putina: Jego położenie to "piekło"
W Łebie powstała oficjalna plaża dla naturystów
Premier Turyngii: skonfiskujmy oligarchom luksusowe jachty i przekażmy je Sea-Watch
00:00:37
Wieloryb „pożarł” kajakarki [wideo]
Najbardziej luksusowe katamarany, które powstały w Gdańsku. Francis Lapp: My po prostu szyjemy jachty na miarę
[WIDEO] Żuławy. Przejechała przez most zwodzony w trakcie podnoszenia
7. edycja POLBOAT YACHTING FESTIVAL - 23-26 lipca 2026 r.
Na ponad 140 kąpieliskach wysokie fale i silne prądy wsteczne
Załamanie pogody. Nad Bałtykiem wiatr w porywach do 120 km/h
Czerwone flagi na nadmorskich kąpieliskach
Czerwone flagi na nadmorskich kąpieliskach z powodu wiatru i wysokich fal
Czar wspomnień i krok w przyszłość. Nowe życie jachtu MicroPolo