• <
PGZ_baner_2025

Ormuz: rosnące napięcia i brak porozumienia w sprawie blokady szlaku

AL

14.04.2026 09:08 Źródło: z mediów
Strona główna Marynarka Wojenna, Bezpieczeństwo Morskie, Ratownictwo Ormuz: rosnące napięcia i brak porozumienia w sprawie blokady szlaku

Cieśnina Ormuz, kluczowy szlak dla globalnego transportu ropy, nadal doświadcza poważnych zakłóceń. Mimo że nie doszło do jej całkowitego zamknięcia, ruch statków pozostaje wyraźnie ograniczony, a napięcia militarne i polityczne w regionie budzą obawy o stabilność światowych dostaw surowców.

Źródłem destabilizacji jest eskalacja napięć między Stanami Zjednoczonymi a Iranem, która bezpośrednio wpływa na bezpieczeństwo żeglugi. USA podejmują działania o charakterze presyjnym i militarnym, m.in. operacje morskie i eskortowe oraz działania kontrolne wobec wybranych jednostek, podejrzanych o powiązania z Iranem lub objętych sankcjami, podczas gdy Iran wykorzystuje położenie cieśniny jako element strategii nacisku, utrudniając swobodny przepływ statków. W efekcie dochodzi do sporów o kontrolę nad ruchem morskim oraz nad zasadami jego zabezpieczenia.

Podziały w NATO

Sytuacja wywołała również podziały wśród sojuszników Zachodu. Sojusznicy NATO poinformowali w poniedziałek, że nie wezmą udziału w amerykańskich działaniach mających na celu zwiększenie kontroli nad żeglugą w rejonie Cieśniny Ormuz, proponując zamiast tego zaangażowanie dopiero po zakończeniu walk. Decyzja ta może wywołać niezadowolenie Donalda Trumpa i zwiększyć napięcia w Sojuszu.

- Blokada wkrótce się rozpocznie. Inne kraje będą w nią zaangażowane - napisał Trump w niedzielę na platformie Truth Social.

Trump oświadczył, że amerykańskie wojsko będzie współpracować z partnerami międzynarodowymi w działaniach mających ograniczyć ruch morski w tym akwenie, po tym jak rozmowy w miniony weekend nie doprowadziły do porozumienia kończącego sześciotygodniowy konflikt z Iranem. Amerykańskie wojsko doprecyzowało później, że ograniczenia miałyby dotyczyć przede wszystkim statków zmierzających do lub z irańskich portów, a nie pełnej blokady cieśniny.

Sojusznicy NATO, w tym Wielka Brytania i Francja, oświadczyli, że nie zamierzają angażować się w tego typu działania. Zamiast tego pracują nad inicjatywą zapewnienia bezpieczeństwa żeglugi i ewentualnego otwarcia szlaku, przez który normalnie przepływa jedna piąta światowej ropy.

Odmowa udziału w operacji pogłębiła napięcia w relacjach z Donaldem Trumpem, który wcześniej sugerował m.in. możliwość ograniczenia obecności wojsk USA w Europie. Była to reakcja na brak zgody części sojuszników na wykorzystanie ich przestrzeni powietrznej w amerykańskich operacjach przeciwko Iranowi.

- Nie popieramy takich działań - powiedział brytyjski premier Keir Starmer dla BBC. - Niezależnie od presji nie damy się wciągnąć w wojnę - dodał.

Sekretarz generalny NATO Mark Rutte poinformował europejskie rządy, że Trump oczekuje w najbliższym czasie konkretnych zobowiązań dotyczących wzmocnienia bezpieczeństwa żeglugi w rejonie Cieśniny Ormuz.

Kilka krajów europejskich deklaruje wsparcie, ale pod warunkiem deeskalacji sytuacji oraz wypracowania porozumienia z Iranem gwarantującego bezpieczeństwo żeglugi.

Plan międzynarodowej misji

Francja zapowiedziała konferencję z Wielką Brytanią i innymi państwami w celu utworzenia wielonarodowej misji mającej na celu zwiększenie bezpieczeństwa i stabilności żeglugi w cieśninie. Podczas spotkania mają zostać ustalone zasady bezpiecznego przejścia oraz koordynacja ewentualnej eskorty tankowców przez okręty.

- Ta ściśle obronna misja będzie funkcjonować niezależnie od stron konfliktu i zostanie uruchomiona możliwie szybko, gdy pozwolą na to warunki - napisał Emmanuel Macron.

W spotkaniu planowanym na piątek w Paryżu lub Londynie może wziąć udział około 30 państw, w tym kraje Zatoki Perskiej, Indie, Grecja, Hiszpania, Włochy, Holandia i Szwecja.

Jednostki wojskowe miałyby zapewniać ochronę żeglugi, ale nie uczestniczyć w działaniach bojowych. Iran i USA miałyby zostać poinformowane o inicjatywie, ale nie brałyby w niej bezpośredniego udziału. Jeden z europejskich dyplomatów poddał w wątpliwość, czy Trump poprze taki plan, biorąc pod uwagę jego wcześniejsze zapowiedzi dotyczące działań w regionie.

Minister spraw zagranicznych Turcji Hakan Fidan stwierdził, że cieśnina powinna zostać otwarta drogą dyplomatyczną, a utworzenie międzynarodowych sił nadzorczych byłoby skomplikowane politycznie i logistycznie.

Zakłócenia w Cieśninie Ormuz mają istotne konsekwencje gospodarcze. Ograniczenia w przepływie ropy wpływają na wzrost niepewności na rynkach energetycznych, podbijają ceny surowców i zwiększają ryzyko zaburzeń w globalnych łańcuchach dostaw. Przyszłość sytuacji zależy w dużej mierze od dalszego przebiegu konfliktu oraz skuteczności działań dyplomatycznych na arenie międzynarodowej.

Fot.: Depositphotos

JOTUN_2026

Dziękujemy za wysłane grafiki.