Estońska agencja bezpieczeństwa wewnętrznego KAPO wzywa europejskich partnerów do przyspieszenia działań w celu bardziej zdecydowanego karania sabotażystów działających na rzecz Rosji - poinformował w poniedziałek brytyjski dziennik „Financial Times” („FT”).
„Rosja i jej służby specjalne robią tyle, na ile im pozwalamy” – przyznał Harry Puusepp, przedstawiciel KAPO, w rozmowie z „FT”. „Możemy odpierać ich próby, ale nie jesteśmy w stanie ich całkowicie zatrzymać. (...) Możemy jednak sprawić, by realizacja tych planów była jak najtrudniejsza i jak najbardziej kosztowna” - podkreślił Puusepp.
Jak dodał, Tallin dysponuje „potwierdzonymi informacjami wywiadowczymi”, według których surowe wyroki więzienia zniechęcają do współpracy z Moskwą. W ocenie rozmówcy „FT” takie podejście byłoby „dobrym rozwiązaniem” dla innych państw.
Dziennik przypomniał, że Europa zmaga się od dwóch lat z wojną hybrydową, prowadzoną przez Rosję m.in. w sieciach społecznościowych. Jak zaznaczono, służby specjalne Kremla zwerbowały setki obywateli państw Europy i uchodźców do działań w internecie, często za niewielkie wynagrodzenie, w celu szerzenia dezinformacji i wspierania operacji szpiegowskich.
Kampania ta wywołała falę niepokoju wśród europejskich rządów, które zaczęły zastanawiać się nad odpowiednimi reakcjami na te nowe wyzwania. Jednocześnie, choć szefowie wywiadów publicznie alarmują o skali zagrożenia, ich stanowiska dotyczące sposobów przeciwdziałania różnią się między sobą – dodał „FT”.
Sama Estonia już kilkakrotnie mierzyła się z takimi incydentami. To właśnie ten kraj i Polska należą do państw najbardziej zdecydowanych w ściganiu sabotażystów - czytamy w brytyjskim dzienniku. Inne rządy pozostają jednak bardziej niejednoznaczne w swoich reakcjach, obawiając się eskalacji napięć w relacjach z Moskwą - przyznała gazeta.
Postępowania karne dotyczące takich spraw nie są powszechną praktyką w działalności wielu zachodnich agencji wywiadowczych. Zazwyczaj przyjmują one strategię „obserwowania i monitorowania” - zauważył „FT”.
Podczas gdy państwom Europy brakuje spójnej i konsekwentnej odpowiedzi, liczba ataków wspieranych przez Rosję przybiera na sile. Zdaniem Puuseppa wynika to z faktu, że Moskwa traktuje Europę jako „jeden obszar działań” - przekazał „FT”. (PAP)
yb/ rtt/
Rozpoczyna się Forum Bezpieczeństwa Morskiego Państwa 2026
Rosyjskie bombowce nad Morzem Barentsa. Interweniowali Norwegowie
Szwedzka delegacja przylatuje do Polski rozmawiać m.in. o okrętach podwodnych
USA znów uderzyły w łódź domniemanych przemytników na Karaibach - dwie ofiary
Jak chronić porty i infrastrukturę energetyczną na morzu? [KONGRES POLSKIE PORTY 2030+]
PGZ Stocznia Wojenna zajmie się serwisem fregaty