Rząd ogłosił, że zainteresowane firmy mogą składać wnioski o wydanie pozwoleń lokalizacyjnych dla morskich farm wiatrowych na Bałtyku. Do wzięcia są trzy, pierwszy w kolejce jest już PKN Orlen.
Ministerstwo infrastruktury ogłosiło wczoraj (24 stycznia) możliwość składania wniosków o wydanie pozwoleń i „wykorzystywanie sztucznych wysp, konstrukcji i urządzeń w polskich obszarach morskich w wyłącznej strefie ekonomicznej”, co oznacza, że dostępne są trzy pozwolenia na budowę morskich farm wiatrowych. Zainteresowanie jedną z nich ogłosił już PKN Orlen, ale sam proces wydawania pozwoleń może trwać miesiącami.
Proces weryfikacji opiera się na 8 punktach. Najważniejszym jest wpływ projektowanej farmy na transformację energetyczną i na ograniczenie emisji gazów cieplarnianych. Oceniane jest także dotychczasowe doświadczenie wnioskującego w projektach związanych z magazynowaniem energii i wodorowych.
PKN Orlen, który wspólnie z Northland Power rozwija już projekt Baltic Power o mocy 1200 MW, zgłosił już zainteresowanie pozyskaniem kolejnych pozwoleń. Koncern poinformował, że w ich ramach chciałby zrealizować projekt o nazwie Neptun.
Trzy nowe pozwolenia czekające na spółki zainteresowane rozwijaniem energetyki wiatrowej na polskim Bałtyku mają umożliwić realizację farm w latach 30-tych. Strategia energetyczna zakłada, że do 2040 roku polskie farmy wiatrowe będą produkować 10,9 GW mocy.
Najwięksi producenci turbin wiatrowych w 2021 roku. Zobacz ranking
Vattenfall po 25 latach zamyka przybrzeżną farmę wiatrową Irene Vorrink w Holandii
USA zawiesiły sankcje naftowe na Iran na 60 dni
Politechnika Gdańska kształci ekspertów, którzy zwiększą udział polskich firm w branży offshore
Polish Offshore Wind Podcast - Zbroja Adwokaci - Kamila Zimińska
PSEW 2026: wiatr może obniżyć rachunki za prąd, ale trzeba usunąć bariery dla OZE
PSEW: offshore wind nowym frontem bezpieczeństwa państwa
Jak pogodzić offshore wind z turystyką i rybołówstem? Doświadczenia płyną z zagranicy