Żadnych poprawek nie zgłoszono w środę w Sejmie w trakcie II czytania projektu ustawy wprowadzającego systemy certyfikacji dla morskich farm wiatrowych i urządzeń do wyprowadzania mocy. Projekt trafi bezpośrednio pod głosowanie.
W środę podczas II czytania w Sejmie projektu ws. certyfikatów dla offshore nie zgłoszono żadnych poprawek. Poparcie dla projektu, który trafi bezpośrednio pod głosowanie, zapowiedziały wszystkie sejmowe kluby.
Projekt wprowadza system certyfikacji odpowiednich wymagań w zakresie bezpieczeństwa i ochrony środowiska na poszczególnych etapach budowy morskich farm wiatrowych i urządzeń do wprowadzania z nich mocy. Nadzór i certyfikację będą wykonywać tzw. uznane organizacje z odpowiednim upoważnieniem. Projektowane przepisy regulują zakres wymagań koniecznych do otrzymania odpowiednich certyfikatów.
System ma być analogiczny do powszechnych systemów nadzoru państw nad eksploatacją statków i platform wiertnicznych.
Zgodnie z projektem morska farma wiatrowa oraz zespół urządzeń służący do wyprowadzania mocy będą musiały uzyskać certyfikaty potwierdzające spełnienie wymagań. Certyfikat zgodności projektowej ma być wydawany przed rozpoczęciem budowy, certyfikat dopuszczenia do eksploatacji - po zakończeniu budowy, a w fazie działania certyfikat bezpieczeństwa eksploatacji odnawiany raz na pięć lat.
Najwięksi producenci turbin wiatrowych w 2021 roku. Zobacz ranking
Vattenfall po 25 latach zamyka przybrzeżną farmę wiatrową Irene Vorrink w Holandii
PGE Baltica buduje łańcuch dostaw dla kolejnych projektów morskich farm wiatrowych
Kanada uruchamia nowy projekt ropociągu na zachodnie wybrzeże. Przepustowość to 1 mln baryłek dziennie
Gaspol: rola biogazu w gospodarce będzie rosła. Dziś to niewielki segment, ale z potencjałem
Azbest w brytyjskich turbinach wiatrowych na morzu. Ich części pochodzą z Chin
Energa Wytwarzanie umacnia kompetencje w energetyce wiatrowej na lądzie
SolarDuck i MARIN otrzymały dotację na rozwój morskiej energetyki solarnej