Nietrzeźwego sternika jachtu bandery polskiej, zagrażającemu bezpieczeństwu w żegludze, zawróciła w sobotę z Zalewu Wiślanego do portu w Tolkmicku załoga SG-044 z Kaszubskiego Dywizjonu Straży Granicznej – okazało się, że 54-letni sternik, mieszkaniec Malborka, miał przeszło 2,5 promila alkoholu.
Jacht wypłynął z tolkmickiego portu z czterema osobami na pokładzie. Jego podejrzane manewry zwróciły uwagę strażników granicznych patrolujących wieczorem zalew. Nakazali jednostce powrót do portu, gdzie policjanci poddali sternika badaniu na zawartość alkoholu. Miał przeszło 2,5 promila alkoholu. Postępowanie w tej sprawie prowadzić będzie Policja.
Dodatkowo okazało się, że jacht nie miał oświetlenia nawigacyjnego wymaganego w żegludze nocnej. Komendant Kaszubskiego Dywizjonu SG wystąpi do dyrektora Urzędu Morskiego w Gdyni z wnioskiem o wszczęcie postępowania administracyjnego wobec kierownika jednostki.
Meksyk: "Zarzuty USA o współpracę władz z kartelami narkotykowymi są bezpodstawne"
Masowiec złamał się i częściowo zatonął [WIDEO]
Zaatakowano 11 rosyjskich statków na Morzu Azowskim
Odnaleziono zwłoki marynarza, który zaginął w pobliżu granicy z Koreą Płn.
Wstrzymano ruch statków na kanale łączącym Don z Morzem Azowskim
Ukraińskie wojsko: trafiono 18 rosyjskich statków, w tym 13 tankowców floty cieni
Rzeź rosyjskich statków. Licznik dobił do 35