Rozmowa z Dariuszem Woźniakiem, prezesem i głównym udziałowcem spółki Impostal.
- Zacznijmy od podstaw. Czym dziś jest Impostal? Firmą handlową, dystrybucyjną czy inżynieryjną? Czy próbujecie łączyć te kompetencje?
Dariusz Woźniak (Impostal): - Od początku nie chcieliśmy być tylko firmą handlową. Takich podmiotów jest bardzo dużo, trudno wyróżnić się na takim rynku i budować strategiczny sukces. Naszą ambicją było stworzenie organizacji, która kompleksowo obsługuje inwestycje – szczególnie w hydrotechnice i infrastrukturze. Dziś działamy w modelu „jednego okienka”.
Kiedyś tak żartowano w administracji, że młody przedsiębiorca załatwi wszystkie formalności w jednym urzędowym okienku. My wprowadziliśmy w biznesie takie „stalowe jedno okienko”. Klient dostaje od nas wszystko — od doradztwa inżynieryjnego, przez projektowanie, logistykę, aż po dostawy i obsługę na budowie. To buduje naszą przewagę konkurencyjną. Ale też pozwala sprawnie reagować na wszelkie kłopoty czy nieprzewidziane okoliczności.