- Naszą odporność budujemy m.in. poprzez infrastrukturę. Mamy nabrzeża i utwardzoną przestrzeń składową, która może przyjąć zarówno ładunki masowe, jak i transporty wojskowe czy biomasę, która nie wymaga zadaszenia. To powoduje, że jesteśmy odporni na zmienne sytuacje - podkreśla prezes Andrzej Kuźmicz.
Oceniając sytuację polskich portów, w tym spółki PG Eksploatacja, prezes podkreśla, że bardzo dużo dzieje się w ortach od strony morza, ale potrzebne jest więcej działań "od strony lądu". - Gestor ładunków oczekuje sprawnej logistyki, a do tego potrzebny jest sprawny dostęp drogowy czy kolejowy - podkreśla Kuźmicz.
Strategicznym wyzwaniem w PG Eksploatacja jest przygotowanie się na zapełnienie luki po spadających przeładunkach węgla. Wprawdzie przez 5 do 10 lat jego udział w przeładunkach nadal będzie znaczący, jednak z czasem będzie spadać. Może on zostać zastąpiony np. biomasą.