• <
szkoła_morska_w_gdyni_980x120_gif_2020

Zasłużonym dla Polski Morskiej i Pomorza

Strona główna Edukacja Morska, Nauka Morska Zasłużonym dla Polski Morskiej i Pomorza

Marek Grzybowski

16.06.2021 Źródło: własne

W niedzielę przedstawiciele pomorskich społeczności, Marynarki Wojennej RP oraz Polskiej Marynarki Handlowej, morskich uczelni i organizacji społecznych, którym bliskie są związki Polski z Bałtykiem spotkali się na Cyplu w Rewie, gdzie znajduje się Ogólnopolska Aleja Zasłużonych Ludzi Morza.

Pokaż cały artykuł
Zasłużonym dla Polski Morskiej i Pomorza - GospodarkaMorska.pl
Fot. Marek Grzybowski

W niedzielę przedstawiciele pomorskich społeczności, Marynarki Wojennej RP oraz Polskiej Marynarki Handlowej, morskich uczelni i organizacji społecznych, którym bliskie są związki Polski z Bałtykiem spotkali się na Cyplu w Rewie, gdzie znajduje się Ogólnopolska Aleja Zasłużonych Ludzi Morza. 

Jak zawsze, w połowie czerwca z inicjatywy Gminy Kosakowo, Polskiego Towarzystwa Nautologicznego i Krajowego Związku Piłsudczyków Rzeczpospolitej Polskiej w Rewie odbyły się uroczystości odsłonięcia kolejnych tablic ludzi zasłużonych dla Polski Morskiej. W tym roku Kapituła Ogólnopolskiej Aleji Zasłużonych Ludzi Morza w Rewie uznała, by pamiątkowe tablice upamiętniały następujące osoby: kmdr dr hab. Ignacy Gloza, kmdr Roman Wojciech Francki, ksiądz gen. brygady Józef Wrycza oraz kpt ż.w. Zbigniewa Deyczakowski. 

Uroczystość rozpoczęła się odtworzeniem Hymnu Rzeczypospolitej Polskiej 13 czerwca br. o godzinie 13:00. Wspólnie uczciliśmy pamięć  wszystkich tych, którzy dla Polski Morskiej żyli i pracowali, i tych którzy utracili dla niej życie. Zebranych powitali  Marcin Majek, wójt gminy Kosakowo, gospodarz wydarzenia, kierujący pracami kapituły Zasłużonych Ludzi Morza  oraz Sławomir Rybicki Senator X kadencji Senatu Rzeczypospolitej Polskiej. Następnie odsłonięto gwiazdy osób zasłużonych dla Polski Morskiej. 

Od „Wilii” do „Błyskawicy”

Komandor Roman Wojciech Francki, to uczestnik walk o Wilno i Bitwy Warszawskiej w wojnie polsko-bolszewickiej. Po ukończeniu Oficerskiej Szkoły Marynarki Wojennej w Toruniu w 1927 r. służył na „Wilii” i okrętach Flotylli Pińskiej. W latach 30. dowodził kanonierką „Generał Haller”, był oficerem artyleryjskim na niszczycielu „Wicher”,  dowodził kanonierką „Komendant Piłsudski” oraz okrętem szkolnym „Mazur”. W 1936 roku został oficerem artyleryjskim w Dowództwie Floty. 19 marca 1938 roku awansował do stopnia komandora podporucznika. We Francji uczestniczył w odtwarzaniu Polskiej Marynarki Wojennej. Podczas kampanii norweskiej był zastępcą dowódcy „Burzy”. Następnie był dowódcą „Błyskawicy” do 4 kwietnia 1942 roku. Podczas pobytu okrętu w stoczni w Cowes dział artyleryjski okrętu wyróżnił się aktywnym udziałem w obronie miasta w czasie niemieckiego nalotu. Załoga uczestniczyła w usuwaniu zniszczeń. Po latach mieszkańcy  Cowes jednemu z placów nadali imię Franckiego. Kmdr Francki dowodził również niszczycielem „Orkan”, Komendą Morską „Północ” oraz I Dywizjonem Kontrtorpedowców. Do zakończenia wojny pracował na lądzie, Jako dowódca „Błyskawicy”, wraz załogą we wrześniu 1945 roku wziął udział w operacji Deadlight zatapiania niemieckich okrętów podwodnych. Zmarł w Australii, a jego prochy  sprowadzono do Polski i złożono w grobowcu rodzinnym na cmentarzu Powązkowskim. 

„Ksiądz Generał” i „Gryf Pomorski”

Ksiądz gen. brygady Józef Wrycza po brawurowej ucieczce w 1939 r. z komendy policji niemieckiej w Czersku przez cały okres okupacji niemieckiej kierował organizacjami konspiracyjnymi działającymi na Pomorzu. Były to Wojskowa Organizacja Niepodległościowa i dobrze znana Tajna Organizacja Wojskowa „Gryf Pomorski”. Działalność społeczną miał we krwi, bo „jeszcze jako młody ksiądz, w okresie zaborów związał się ze środowiskiem regionalistów kaszubsko-pomorskich – Młodokaszubów” – mówił ks. Janem Flisikowski w rozmowie z Edytą Łosińską-Okoniewską i wyjaśnia „była to inteligencja pomorska zamierzająca upowszechniać regionalizm polski, będąca w opozycji do germanofilskich zapędów Niemców, uważających Pomorzan za Niemców”. W 1919 r.  został aresztowany i groziła mu kara śmierci za próbę wywołania powstania, gdyż walczył o powrót Pomorza do istniejącej już wówczas Polski. Przez cały okres międzywojenny krzewił polskość za co groziła mu w 1939 r. śmierć. 

- Ukrywając się w lesie zyskał miano wśród Polaków „Księdza Generała”. Stanął na czele Tajnej Organizacji Wojskowej „Gryf Pomorski” (1941-1945) – największej organizacji partyzanckiej działającej na Pomorzu w okresie wojny. Na wieść o tym, że na czele organizacji partyzanckiej stoi jak mawiano „Ksiądz Generał” wielu Jego zwolenników przyłączało się do partyzantów „Gryfa”. Niemcy widząc jak wielką wartość moralną posiada wśród społeczeństwa ksiądz podpułkownik Józef Wrycza, przez cały okres wojny szukali księdza, prześladowali osoby, które Jemu pomogły. Część z nich zginęło w niemieckim obozie koncentracyjnym - wspominał ks. Jan Flisikowski na łamach portalu Kościerzyna. NaszeMiasto. Ks. Józef Wrycza jako były oficer Wojska Polskiego posiadał stopień podpułkownika (w tym stopniu przeszedł do rezerwy), został odznaczony m.in. Krzyżem Walecznych (za wojnę z bolszewikami w 1920 roku) oraz Odznaką Frontu Pomorskiego.

Z Kołomyi na „Batorego”

Kapitan Zygmunt Deyczakowski, to wojenny dowódca statku „Batory”, który pod jego dowództwem zyskał miano „luckyship”.Pochodził z Kołomyi, gdzie chodził do gimnazjum. Latem 1920 r. w wieku 15 lat jako ochotnik zaciągnął się do  pułku ułanów Armii gen. Hallera i wziął udział w wojnie z bolszewikami. Po maturze studiował w Akademii Górniczej w Krakowie, by po 2 latach przenieść  się  na Wydział Nawigacyjny Szkoły Morskiej w Tczewie. W  1929 r. ukończył ją z wyróżnieniem. - Od 1930 r. do 1938 r. służył na transatlantykach: „Pułaskim" - jako piąty, trzeci i drugi oficer pokładowy; "Polonii" – drugi oficer; "Kościuszce" i "Piłsudskim"- starszy oficer. Od 1938 r. był już - jako 33-latek - samodzielnym kapitanem statków "Poznań" i "Katowice" – krótko opisał przebieg służby prof. Daniel Duda, Honorowy Prezes Polskiego Towarzystwa Nautologicznego. Latem 1933 r. wraz z bratem Zygmuntem brał udział w pierwszych regatach pełnomorskich Gdynia – Bornholm. Płynęli na "Orionie" i w klasie dwumasztowców zajęli trzecie miejsce. Należy podkreślić, że we wrześniu 1939 r. kpt. Deyczakowski dowodził statkiem SS "Poznań", który cumował w Lulei (Zatoka Botnicka). Deyczakowski z Bałtyku wyprowadził statek do Newcastle mimo blokady Cieśnin Duńskich przez Kriegsmarine. 

Komandor w służbie nauki

Kmdr dr inż. inż. Ignacy Gloza był profesorem Akademii Marynarki Wojennej. Po ukończeniu studiów odbył staż okrętowy na Poligonie Kontrolno – Pomiarowym Marynarki Wojennej a później pełnił służbę starszego oficera Stacji Kontrolno – Pomiarowej jako specjalista Stacji Hydroakustycznej, której został kierownikiem w 1988 roku. Po studiach magisterskich pracował na różnych stanowiskach naukowych w Akademii Marynarki Wojennej. Był m.in. kierownikiem Zakładu Radiolokacji i Hydrolokacji AMW oraz dyrektorem Ośrodka Technologii Morskich AMW, prorektorem ds. nauki tej uczelni. Jego opracowania naukowe z obszaru nauk związanych z badaniem pól fizycznych w środowisku morskim były wielokrotnie nagradzane. M.in. otrzymał Grand Prix im. Kontradmirała Xawerego Czernickiego, Balt-Military-Expo 2012, za Moduł do wielowymiarowej fizycznie obserwacji i rozpoznania podwodnego.

Krzyż Morski

Po odsłonięciu tablic odbyła się ceremonia wręczenia odznaczeń. Gmina Kosakowo za krzewienie tradycji morskiej została wyróżniona Złotą Odznaką Szkoły Morskiej w Tczewie. Wręczyli ją kpt. ż.w. Daniel Duda, prof. dr honoris causa Akademii Marynarki Wojennej, honorowy prezes Polskiego Towarzystwa Nautologicznego oraz Marek Grzybowski, przewodniczący Zarządu Polskiego Towarzystwa Nautologicznego. W imieniu mieszkańców przyjął ją Marcin Majek, wójt gminy Kosakowo. 

Złoty Krzyż Honorowy Związku Piłsudczyków otrzymał Podkomisarz Marcin Wittbrodt, Komendant Komisariatu Policji w Kosakowie. Wręczyli go Prezes Związku Piłsudczyków okręgu Kaszubskiego w Kosakowie gen. bryg. Zw. Władysław Paciuch wraz z Profesorem Danielem Dudą. Na zakończenie uroczystości złożone zostały wiązanki kwiatów pod Krzyżem Morskim w Alei Zasłużonych Ludzi Morza. Aleja powstała 2004 roku na Cyplu Rewskim. Krzyż Morski poświęcony jest Ofiarom Morza. Przypomnijmy, że po odzyskaniu przez Polskę niepodległości i dostępu do morza, to rewscy Kaszubi jako jedni z pierwszych podnieśli na swoich jednostkach białoczerwone bandery.  


Źródło:
własne

Dziękujemy za wysłane grafiki.