• <
BSSC_KLASTER_2021

Europa - kryzys energetyczny na własne życzenie. Gra z Katarem i Rosją w ruletkę

Strona główna Energetyka Morska, Offshore Europa - kryzys energetyczny na własne życzenie. Gra z Katarem i Rosją w ruletkę
Europa - kryzys energetyczny na własne życzenie. Gra z Katarem i Rosją w ruletkę - GospodarkaMorska.pl

Marek Grzybowski

21.10.2021 Źródło: własne

Europa zafundowała sobie kryzys energetyczny. Ale czy tylko sobie? Niektórzy eksperci twierdzą, że cały świat odczuwa to co dzieje się w Europie. Polscy przedsiębiorcy i konsumenci widzą to obserwując ceny towarów i usług już dzisiaj.

Pokaż cały artykuł
Europa - kryzys energetyczny na własne życzenie. Gra z Katarem i Rosją w ruletkę - GospodarkaMorska.pl
Fot. NGI, IEA, Platts Analytics, McKinsey, Bloomberg, FT

Europa zafundowała sobie kryzys energetyczny. Ale czy tylko sobie? Niektórzy eksperci twierdzą, że cały świat odczuwa to co dzieje się w Europie. Polscy przedsiębiorcy i konsumenci widzą to obserwując ceny towarów i usług już dzisiaj. 

Europa przeżywa bezprecedensowy kryzys energetyczny. „Niektórzy nazywają to kryzysem, który, jeśli nie zostanie rozwiązany, może być porównywalny do arabskiego embarga na ropę z lat 70. – z tragicznymi konsekwencjami gospodarczymi, społecznymi i politycznymi” – twierdzą analitycy S&P Global Platts. 

Co się dzieje? 

Pytają eksperci  S&P Global Platts i odpowiadają: „Napięty globalny rynek gazu został wywołany mroźną, długą zimą, silną konkurencją o ładunki LNG, niskimi poziomami magazynowania i ograniczonymi przepływami rosyjskiego gazu do Europy”.  Ceny rosną nie tylko w Europie ale na wszystkich kontynentach. Jeszcze we wrześniu  niektórzy analitycy ze spokojem prognozowali stabilizację  rynku surowców energetycznych, ponieważ słusznie przewidywano, że popyt nie będzie w skali globalnej rósł zbyt gwałtownie. 

Więc dostawcy z rosnącym potencjałem produkcyjnym i rozwojem infrastruktury powinni sobie bez problemu poradzić z oczekiwaniami nabywców.  Okazało się jednak, że „niskie globalne wskaźniki wykorzystania LNG również ograniczają dostawy LNG pomimo silnego popytu, zwłaszcza w Chinach” – zauważają analitycy S&P Global Platts. 

Chiny liderem w imporcie LNG

Od niedawna Chiny są liderem wśród importerów LNG. Okazało się, że pandemia przyhamowała tylko na chwilę popyt na gaz w Państwie Środka.  Chiny są numerem jeden na rynku importerów LNG ze względu na silne ożywienie w przemyśle, które wywołało imponujący wzrost zapotrzebowania na gaz na energię. Chiny odnotowały silny popyt rynkowy na gaz ziemny w 2021 r., a całkowite zapotrzebowanie na gaz w tym kraju ma wzrosnąć o 11%-13% w 2021 roku do 365-370 mld m3 w tym roku. Dzieje się tak dzięki złagodzeniu ograniczeń pandemicznych i wzmocnieniu gospodarki  uzasadnia wzrost popytu Krajowa Administracja Energetyczna.

Na początku tego roku Unipec zakupił 40-50 ładunków LNG w przetargu na dostawy od czerwca 2021 do lutego 2022 roku. To dwukrotnie więcej w porównaniu z rokiem ubiegłym. Firma ma 10-letnią umową spółki macierzystej Sinopec z Katarem na dostawę 2 mln t/rok LNG będzie początek od stycznia 2022 r. CNOOC kupił około 20 ładunków LNG na dostawę od lipca 2021 r. do marca 2022 r. w ramach przetargów na zakup dostaw w tym roku.

Chiński import gazu ziemnego rurociągami osiągnął w sierpniu nowy rekord. Sprowadzono do CHin 3,79 mln ton, co oznacza wzrost o 3,4% w porównaniu z poprzednim rekordowym poziomem 3,67 mln ton w lipcu wynika z informacji Generalnej Administracji Celnej z 22 września. PetroChina zwiększy import gazu z Rosji przez gazociąg Siła Syberii do 43 mln m3/dobę do końca 2021 r., z obecnych 28 mln m/dobę, podała niedawno NDRC. Jest to ruch, który ma to pomóc w zaspokojeniu przewidywanego wzrostu popytu na energię podczas Zimowych Igrzysk Olimpijskich.

Przewiduje się, że import chińskiego gazu rurociągowego z Birmy również wzrośnie tej zimy. Dystrybutor gazu Yunnan Investment Qujing Gas podpisał niedawno zimową umowę na dostawy z PetroChina po rozwiązaniu ostatnich problemów z transportem rurociągiem, poinformował Urząd Regulacji Energetyki Yunnan.

Europa walczy o gaz za każdą cenę

Europa walczy również o znalezienie wystarczającej ilości gazu, aby zaspokoić popyt i wypełnić magazyny, których zapasy przed zimą pozostają na niezadowalającym poziomie. Ropa Brent osiągnęła w połowie października 84 USD za baryłkę, cenę najwyższą od trzech lat. Ale w 2019 r. ten poziom był również przekroczony i nikt nie mówił wtedy o kryzysie. 

Bloomberg zauważa, że „mimo że ceny europejskie [LNG – przypis MG] wzrosły w tym roku ponad trzykrotnie, wciąż nie pokonały stawek za paliwo płynne dostarczane do Azji, największego regionu importującego” Anna Shiryaevskaya, ekspert ds. LNG Bloomberga twierdzi, że „dzieje się tak dlatego, że kraje od Japonii po Indie panikują przed zimą, zwiększając konkurencję o niewielką część podaży, którą swobodnie handluje się na rynku spot, a która nie jest powiązana z kontraktami długoterminowymi”. 

W efekcie wywołało to popyt na energię pozyskiwaną z węgla. To z kolei spowalnia przejście gospodarek UE na zieloną energię. Dlatego eksperci Bloomberga uważają, że odradzający się popyt na energię w Europie spowodowany jest przez ekstremalne zjawiska pogodowe, takie jak bezprecedensowe fale upałów oraz przedłużające się zimy, a także zakłócenia w łańcuchach dostaw oraz niski poziom zapasów regionalnych i globalnych.  „Władimir Putin może mieć powód, by otworzyć butelkę szampana w związku z sankcjami UE wobec Kremla. Mówi on, że Europa zadała sobie ranę. Może mieć rację” – przyznaje Anna Shiryaevskaya z Bloomberga.

LNG jak rosyjska ruletka

Ostra konkurencja o ładunki między Europą a Azją doprowadziła do wzrostu przepływów z basenu Atlantyku do Pacyfiku (+186 BTMi czyli 52%) – wyliczyli eksperci McKinsey. Ale to Europejczycy zostali z naładowanym pistoletem.  

Podaż LNG od I do III kwartału 2021 r. wzrosła o 15,8 t lub 6% w porównaniu z I-III kw. 2020 r. Duży wzrost podaży pochodzi głównie z USA (+21,6 t lub 66%) i Australii (+1,9 t lub 3%) i jest skompensowane spadkami w Nigerii (-3,2 MT). W ujęciu kwartalnym całkowita podaż w III kwartale spadła o 3,7 mln ton w porównaniu do II kwartału z powodu prac konserwacyjnych w Rosji i przerw w dostawach. 

Chiny nadal dominują w imporcie LNG, z 22-procentowym wzrostem między I a III kwartałem w porównaniu z tym samym okresem w 2020 roku (+10,5 ton). Import JKT również wzrósł o 9 procent (+9,1 t) od I do III kwartału 2021 r. 

Import  pozostałych krajów Azji wzrósł łącznie o 2 procent (+0,7 MT) od I do III kwartału 2021 r. Wysokie   ceny gazu doprowadziły do opóźnień lub odwołań   dostaw. Import LNG do Europy spadł o 19% (-12,5 MT) w tym samym okresie br., ponieważ dostawy eksporterów zostały przekierowane do Azji.

Między młotem a kowadłem

„Europa znajduje się między młotem a kowadłem” – zauważa Per Samer Moses, Manager of Global LNG Analytics at S&P Global Platts i uzasadnia to tym, że „światowe rynki skroplonego gazu ziemnego (LNG) są napięte od prawie roku, a Rosja boryka się z własnymi problemami związanymi z wydobyciem i infrastrukturą. A więc zawiodły  dwa kluczowe źródła bieżących dostaw gazu w Europie. Okazało się, że regionalne magazyny gazu nie wyrównują zachwiań w podaży.  

Od kwietnia ceny gazu rosną. To efekt kumulowania  wielu czynników. Eksperci zgłaszają obawy, że Europa powróci do stabilnych tradycyjnych źródeł generowania energii wykorzystując gaz, węgiel i energię jądrową zabezpieczając się przez niestabilnym wytwarzaniem energii odnawialnej. Zdaniem analityków europejski plan dążenia do neutralności węglowej sprawił, że niektóre państwa członkowskie UE odeszły od długoterminowych umów zakupu na rzecz krótkoterminowych planów zakupów LNG. 

Popyt w Europie wzrósł o 27 mld m3 lub 11 procent od I do III kwartału 2021 r., przy czym ponad jedna trzecia wzrostu pochodziła z Niemiec (+10 mld m3, +23%) i 17% wzrostu z Europy Północno-Zachodniej (+5 mld m3 lub 17). %). Całkowite zapotrzebowanie na gaz w UE (ostatnie 12 miesięcy) wyniosło 391,2 mld m3. Całkowity import rurociągowy do UE (ostatnie 12 miesięcy) osiągnął 262,8 mld m3. Magazyny gazu zostały wykorzystane w pierwszych 3 kwartałach w 74%. Pod koniec 3 kwartału br. znajdowało się w nich 73,4 mld m3.

Katar zmienia priorytety

Eksporterzy gazu, tacy jak Rosja i Katar wykorzystują okazję i nie ukrywają, że zamierzają wykorzystać sytuację i są gotowi zarobić na nieroztropności rządów UE.

Zmian a priorytetów w dostawach to nie najlepsza wiadomość dla krajów UE, w tym dla Polski. Już we wrześniu minister energetyki Kataru Saad Al-Kaabi stwierdził: „Mamy ogromne zapotrzebowanie ze strony wszystkich naszych klientów i niestety nie możemy zaspokoić wszystkich” – informuje „Forbes”.  Katar preferuje klientów z Azji Wschodniej, którzy zapewniają lepsze zyski niż odbiorcy z Europy.  

UE nie jest już największym rynkiem dla Kataru. To  trend wynikający ze zmian na światowym rynku dostawców i odbiorców. Wraz  ze spadkiem produkcji europejskiej, spowodowanym m.in. wyczerpywaniem się gigantycznego pola gazowego Groningen w Holandii, UE musi pozyskiwać gaz za coraz wyższe ceny. Zbiega się to z ogólnym wzrostem popytu na LNG na całym świecie w celu wykorzystania go jako paliwa pomostowego zastępującego inne zasoby węglowodorów.

Rosja wykorzystuje sytuację

Rosja trafiła w punkt z instalacją Nord Stream. Analitycy rynku zgodnie stwierdzają, że Kreml będzie czerpał korzyści ze  zmian na  rynku i wykorzysta fakt, że Europa pilnie poszukuje dostaw gazu z każdego kierunku po cenach dyktowanych przez dostawców. Brak gazu jest wykorzystywany przez Kreml do zachwalania przydatności Nord Stream 2. Niemcy mają zapewniona podaż 55 mld m3 gazu. 

„Projekt może zostać wrobiony w ramy niektórych niemieckich producentów i rosyjskich polityków jako dobrodziejstwo dla bezpieczeństwa energetycznego Europy, ale w rzeczywistości gazociąg tylko sprawi, że UE będzie bardziej zależna – i wrażliwa – od kaprysów rosyjskiego państwowego Gazpromu” – zauważa Ariel Cohen, Senior Fellow at the Atlantic Council and the Founding Principal of International Market Analysis, który przypomina, że jakiś czas temu dyrektor generalny Gazpromu Aleksiej Miller stwierdził w mojej obecności, że jego firma jest „pół biznesem, a pół ramieniem polityki państwa”. Od tego czasu przesunięcie jest prawdopodobnie do 40-60 na korzyść państwa – podkreśla Cohen. 

Dyrektor wykonawczy IEA Fatih Birol stwierdził, że „Rosja mogłaby zrobić więcej, aby zwiększyć dostępność gazu do Europy i zapewnić uzupełnienie magazynów na odpowiednim poziomie w ramach przygotowań do nadchodzącego zimowego sezonu grzewczego”. Birol powiedział, że dalsze 15% może być natychmiast dostarczone przez Rosję. 

Czy do tego dojdzie? Na pewno tak. Kwestia tylko po jakiej cenie i za jaką cenę. Obok terminala w Świnoujściu płynie więc rurociągami gaz, który zapewni energię nie tylko odbiorcom w Niemczech ale również dostawcom w Rosji.  

Źródła informacji i ilustracji: NGI, IEA, Platts Analytics, McKinsey, Bloomberg, FT

Źródło:
własne

Dziękujemy za wysłane grafiki.