• <
BSSC_KLASTER_2021

Eleship. Dzięki ich systemowi układanie kabli na statku nie będzie już łamigłówką

Strona główna Energetyka Morska, Offshore Eleship. Dzięki ich systemowi układanie kabli na statku nie będzie już łamigłówką
Eleship. Dzięki ich systemowi układanie kabli na statku nie będzie już łamigłówką   - GospodarkaMorska.pl

Anna Konopka

15.10.2021 Źródło: własne
Pokaż cały artykuł
Eleship. Dzięki ich systemowi układanie kabli na statku nie będzie już łamigłówką   - GospodarkaMorska.pl
Fot. Eleship

Firma Eleship stworzyła nowatorskie oprogramowanie, które ułatwi pracę inżynierom, a także projektantom, stoczniowcom i armatorom w zarządzaniu okablowaniem na jednostkach. To system ELRoute 2.0. – Przez ostatnie 20 lat potroiła się liczba kabli na statkach. Nasz system pozwoli uporządkować pracę projektową i uniknąć częstych dotąd błędów. Dane znajdą się w jednym miejscu a dostęp do nich będzie możliwy na każdym etapie pracy – mówią inżynierowie z Eleship, którym marzy się skomercjalizowanie innowacyjnego pomysłu.

Firmy idą z duchem czasu, wprowadzają kolejne systemy. W ten sposób dynamicznie zmienia się również myśl technologiczna, która wymusiła zmiany w myśleniu o projektowaniu przebiegów i układaniu kabli na jednostkach.

– Dość powiedzieć, że w ciągu ostatnich 20 lat potroiła się liczba kabli na statku. To oznacza, że na średniej jednostce znajduje się nawet 250 kilometrów kabli. A wszystko przez to, że na statku mamy teraz więcej urządzeń wymagających zasilania oraz więcej automatyki – wskazuje Edwin Dudziak, doradca zarządu w firmie Eleship.

Kablowa rewolucja

Zmiana ilości kabli na jednostkach to również wyzwanie dla inżynierów.

– Doszliśmy do pewnej granicy. Prowadzenie kabli za pomocą tabelek w Excelu stało się bardzo nieefektywne, czasochłonne i powodowało wiele błędów. Chcieliśmy tej sytuacji jakoś zaradzić – stwierdza Tomasz Kurpisz, prezes zarządu w Eleship. – Wpadliśmy na pomysł stworzenia programu do zarządzania systemem okablowania.

Okazuje się, że wraz ze wzrostem ilości kabli, wzrosły również wymagania towarzystw klasyfikacyjnych.

– Kiedyś tych wymagań było zdecydowanie mniej. W tej chwili kable muszą być podzielone na grupy, wg kategorii, te zaś od siebie odseparowane. Często kable muszą być prowadzone po ściśle dedykowanych torach kablowych, a ich ilość nie może przekraczać określonej liczby w wiązce... – wylicza ekspert.

Do tego dochodzą coraz bardziej skomplikowane wymagania armatorów oraz dostawców urządzeń i one również wpłynęły na inne spojrzenie Eleship na przebiegi kablowe.

Projektowanie kabli na statkach będzie łatwiejsze

– Złożyliśmy w całość te liczne doświadczenia, wymogi i postanowiliśmy zmierzyć się z problemem jednoczesnego utrzymania jakości i unikania błędów projektowych podczas projektowania i wykonywania okablowania na statkach – mówi prezes Kurpisz.

Te rozwiązania i autorską metodykę pracy Eleship stworzyła na początek na własne potrzeby.

– Do zrealizowania pomysłu wykorzystaliśmy systemy komputerowe aby prawidłowo całym tym systemem okablowania zarządzać. Prawie trzy lata temu nasz pomysł otrzymał dofinansowanie z NCBiR na stworzenie innowacyjnego oprogramowania. I tak powstał system, który implementuje nasze metody i doświadczenia pokazując, jak kable powinny być poprawnie położone. 

 –  Dzięki ELRoute 2.0 można utrzymać ład i porządek, a także spójność informacji podczas pracy projektowej. Dotyczy to również późniejszych zmian w czasie eksploatacji jednostki – wyjaśniają eksperci.

Prace nad koncepcją ELRoute zaczęły się właściwie już ponad sześć lat temu.

– Metodykę stosowaliśmy na swoje potrzeby. Moment dofinansowania był przełomowy, bowiem od tego czasu możemy nasz pomysł przekształcić na pełny system komputerowy. Co najważniejsze jego wykorzystanie będzie możliwe nie tylko w biznesie Eleship, ale i poza nim stwierdza Edwin Dudziak.

– Myślimy o sprzedaży jako systemu ELRoute jako odrębnego produktu lub usługi na przykład dla armatorów i towarzystw klasyfikacyjnych. Z użyciem naszego rozwiązania dokonają szybciej i efektywniej weryfikacji, kontroli. Naszym zdaniem ELRoute 2.0 będzie bardzo pomocnym narzędziem w ich pracy.

System powinien być gotowy w drugiej połowie 2022 roku. Wtedy będzie możliwość jego komercjalizacji.

ELRoute 2.0. Jakie są największe zalety systemu?

Główne funkcjonalności oprogramowania w kontekście operacji to: sprawdzenie kompletności i integralności danych, optymalizacja przebiegów kablowych, wyliczanie wypełnienia torów i zapełnienia przejść kablowych, wyliczenie długości i wagi kabla, zapasów technologicznych oraz dynamiczna wizualizacja przebiegu kabli. 

System ułatwi również sporządzanie raportów dla celów zarządczych. A wśród nich są zamówienia kablowe, nadzór techniczny i rozliczenia z podwykonawcami.

Z myślą o kim Eleship stworzyła swój innowacyjny system? Z oprogramowania z pewnością skorzystają biura projektowe branży elektrycznej (realizowanie usługi projektowania), armatorzy (dokumentacja okablowania zbudowanej jednostki i późniejsze modernizacje), towarzystwa klasyfikacyjne (narzędzie szybkiej analizy i weryfikacji poprawności projektu okablowania) oraz stocznie (optymalizacja kosztów, przyspieszenie prac, zmniejszenie strat, kontrola operacyjna).

– Ilość tzw. kart zmian, które musiały być wydawane z tytułu błędów i zmian podstawowych była liczna mówiąc ogólnie. A wynika to z prostych przyczyn. Projektant nie jest równy projektantowi, ludzie to również nie maszyny i zwyczajnie się mylą – zauważa Edwin Dudziak. – W tej chwili ta wartość zdecydowanie zmalała. Ilość typowych błędów wynikających z niedopatrzenia projektu spadła praktycznie do… zera.

Szefowie Eleship mówią, że ich systemem już interesują się firmy zagraniczne.

– To dla nas doskonałe wieści. Pomysły na stworzenie takiego systemu były już znacznie wcześniej, jednak to dopiero teraz połączyliśmy wszystko w całość by dysponować najbardziej zaawansowanym produktem na rynku – mówi Dudziak. – Za naszym sukcesem przemawia jeszcze fakt, że udało się wypracować rozwiązanie do pracy, które stworzył inżynier-elektryk dla elektryka.

A tak się to wszystko zaczęło...

Firmę Eleship w 2011 roku założyła grupa inżynierów, projektantów i elektryków. Przez ten czas rozrosła się z czterech do 25 osób.

– Mieliśmy swoją wizję i chcieliśmy efektywnie pracować na własny rachunek. Firmę stworzyła grupa osób o nieszablonowym myśleniu. Tak udało się stworzyć największy elektryczny zespół projektowy  w branży morskiej – mówi Tomasz Kurpisz.

– I warto pamiętać, że Eleship to największa firma tego typu w Polsce, jeśli chodzi o projektowanie w zakresie systemów elektrycznych, elektronicznych, radionawigacyjnych i automatyki. Nie jesteśmy zależni od innych podmiotów.

Eleship projektuje instalacje elektryczne na wszelkiego rodzaju jednostki pływające.

– Mogą to być zarówno statki typu offshore, pasażerskie, ro-ro, jak i mamy spore doświadczenie na statki naukowo-badawcze. Dwa ostatnie statki – dla Uniwersytetu Gdańskiego i Uniwersytetu w Goteborgu – które budowano w Polsce, w zakresie instalacji elektrycznych były projektowane właśnie u nas – przypomina prezes Kurpisz.

Z powodzeniem wykonywali prace dla marynarki wojennej. Posiadają wszystkie konieczne certyfikaty AQAP 2110 oraz certyfikat zarządzania jakością ISO 9001. Systemy elektrycznie na statku są kluczowe, odpowiadają za serce statku. Prąd płynie bowiem od rufy do dzioby i od masztu po sam kil.

– Na statku jest bardzo wiele systemów, które wymagają zasilania lub sterowania, a my takie zasilania i automatykę projektujemy dobierając kable, zabezpieczenia oraz osprzęt – tłumaczy Tomasz Kurpisz.

Eleship z powodzeniem współpracuje ze wszystkimi większymi biurami projektowymi w Polsce. Jak mówią szefowie firmy, zgrana współpraca elektryków i projektantów składa się na sukces końcowy. Podkreślają również, że na różnego typu rozwiązania wielki wpływ w ostatnich latach ma globalizacja.

– Dążymy do maksymalnie bezpiecznego działania urządzeń. Nie mamy wątpliwości, że w przyszłości wiele z tych procesów na statku będzie się odbywało bezzałogowo i bezobsługowo a system ELRoute 2.0 dzięki możliwości zdalnego dostępu idealnie wpasowuje się w ten trend – prognozuje Edwin Dudziak.

Źródło:
własne

Dziękujemy za wysłane grafiki.