• <
escort_980x120_gif_2020

"Można panikować" - zbliżająca się katastrofa klimatyczna ukaza w pełnometrażowym filmie fizyka atmosferycznego

Strona główna Rybołówstwo, ekologia "Można panikować" - zbliżająca się katastrofa klimatyczna ukaza w pełnometrażowym filmie fizyka atmosferycznego

sons

30.06.2020 Źródło: Nauka o Klimacie
"Można panikować" - zbliżająca się katastrofa klimatyczna ukaza w pełnometrażowym filmie fizyka atmosferycznego - GospodarkaMorska.pl
fot. www.moznapanikowac.pl

„Można panikować” to przepełniony nostalgią portret 62-letniego fizyka atmosferycznego, prof. Szymona Malinowskiego, dyrektora Instytutu Geofizyki Wydziału Fizyki Uniwersytetu Warszawskiego. Profesor zajmuje się zjawiskami prowadzącymi do zmian klimatycznych i od lat ostrzega o nadchodzącym zagrożeniu. Szymon, który przez całe życie zawodowe edukuje innych, jest ukazany w momencie kiedy musi poradzić sobie z osobistą tragedią, która skłania go do oceny dokonań życia.

"Można panikować" to film bardzo osobisty.

Fizyką atmosfery zacząłem zajmować się po 3 roku studiów magisterskich na Wydziale Fizyki Uniwersytetu Warszawskiego. Od początku tematem moich badań były zjawiska związane z chmurami, także tymi sztucznymi, emitowanymi przez chłodnie kominowe i kominy wielkich elektrowni.

Zabawnie wygląda lista moich stopni i tytułów naukowych. Mimo że przez 40 lat kariery naukowej zajmuję się tym samym, to nieustannie zmieniała się formalna klasyfikacja dyscypliny która się zajmuję. Mam magisterium z fizyki w zakresie geofizyki, doktorat z nauk przyrodniczych, habilitację z nauk fizycznych i profesurę z nauk o Ziemi. Według ostatniej reformy przestałem być fizykiem (geofizyka „przestała być” częścią fizyki), co powoduje pewne, czasami zabawne, a czasami bardzo przykre, komplikacje formalne.

Czy jestem klimatologiem? Formalnie, według polskiej klasyfikacji, nie. Ale prawda jest taka, że od początku mojej kariery naukowej staram się zrozumieć procesy fizyczne kształtujące klimat, bo chmury to największa zagadka klimatu i jego zmian. Nigdy nie napisałem żadnego artykułu naukowego o globalnym ociepleniu i zmianach klimatu, co nie znaczy, że nie rozumiem najważniejszych mechanizmów, które rządzą klimatem. To jest podstawowa wiedza fizyczna o atmosferze, którą, w wielu szczęśliwych okolicznościach nabywałem przez lata. Często wprost od wybitnych badaczy klimatu i chmur, autorów najbardziej znanych prac, raportów i publikacji, których wielu poznałem osobiście, słuchałem ich wykładów, wystąpień konferencyjnych, ale też dyskutowałem przy kawie czy piwie. To wiedza ważna dla każdego, kto próbuje zrozumieć zjawiska przyrodnicze nie w kategorii opisu, a w kategorii związków przyczynowo skutkowych.

W Polsce mamy stosunkowo niewielu badaczy, którzy w ten sposób badają zjawiska atmosferyczne i klimatyczne, a przynajmniej takich, którzy w tym duchu mieli szansę być wykształceni. Nie mamy też instytucji naukowych, które kompleksowo zajmowałyby się klimatem i jego zmianami. Skutkuje to pewną pustką w przestrzeni publicznej, brakiem wiarygodnych, zrozumiałych i łatwo dostępnych źródeł wiedzy o klimacie i jego zmianach, zrozumienia dlaczego problem globalnego ocieplenia jest dosłownie palący. Dlatego z grupą przyjaciół, także naukowych, założyliśmy już niemal 8 lat temu portal naukaoklimacie.pl, gdzie we współpracy z najwybitniejszymi polskimi badaczami klimatu staramy się przekazać Państwu podstawowe zręby wiedzy o klimacie i globalnym ociepleniu. Razem z Aleksandrą Kardaś i Marcinem Popkiewiczem napisaliśmy tez na ten temat książkę „Nauka o klimacie” – w zamierzeniu skrzyżowanie pracy popularno-naukowej i podstawowego podręcznika dla niespecjalistów w dziedzinie.

Od lat walczę z denializmem klimatycznym, także w polskim środowisku naukowym. W tej chwili jest to już łatwiejsze niż jeszcze kilka lat temu: większość z nas zauważa zmiany klimatu za oknem, zaczynamy się niepokoić. Jednak na razie niewiele robimy, przynajmniej na poziomie wyższym niż działania indywidualne, żeby zapobiec najgorszym ich skutkom. A musimy naprawdę wziąć się w tej sprawie do roboty i potraktować to jako najwyższy priorytet, bo zagrożenia narastają w coraz większym tempie.

Gdy Jonathan Ramsey zaproponował mi współpracę przy filmie, który Państwo będą mieli możliwość obejrzeć, pomyślałem sobie, że może warto spróbować dotrzeć do Państwa inną drogą, niż miałem okazję do tej pory. Praca nad filmem była trudna, także pod względem czysto psychologicznym – musiałem przynajmniej częściowo wypełznąć ze swojej skorupy. Była też ciekawa i inspirująca, za co bardzo dziękuję Jonathanowi, Jerzemu, Radkowi, Wiktorowi i wszystkim, którzy z nami współdziałali, mojej żonie Małgosi, najbliższym, koleżankom i kolegom. Bardzo jestem ciekaw wrażeń Państwa – oglądających ten film – czy w jakimkolwiek stopniu zmotywowałem Was do działania. Bo to działanie, ponad podziałami, w naszej wspólnej sprawie, jest konieczne. Można panikować, ale trzeba działać.

Jonathan L. Ramsey, producent i reżyser filmu

Droga, która doprowadziła mnie do stworzenia nostalgicznego filmu dokumentalnego o kryzysie klimatycznym w Polsce, „Można panikować”, była co najmniej niezwykła. Wychowałem się w Chicago. Nie mam polskich korzeni, nigdy nie chodziłem do szkoły filmowej i przez ostatnie lata mało interesowałem się kwestiami środowiska. Nic nie wskazywało na to, że mógłbym zrobić taki film.

Dla mnie tworzenie niskobudżetowych filmów dokumentalnych zawsze było rodzajem osobistego sposobu robienia dwóch rzeczy: wyrażania moich obaw i zaspokajania ciekawości. Nie robię tego dla pieniędzy ani sławy. Inaczej już dawno bym zrezygnował!

Moje dwa pierwsze filmy były o obcokrajowcach w Polsce, którym towarzyszy poczucie bycia osobą z zewnątrz w miejscu daleko od domu. Starałem się uchwycić ich wszystkie niepewności i wspaniałe niespodzianki, które łączą się z decyzją życia w tym miejscu.

Trzeci film, „Smog Wars”, powstał, ponieważ zostałem ojcem podczas strasznego sezonu smogowego. Wtedy zdałem sobie sprawę, że nikt nigdy nie nakręcił filmu na temat smogu w Polsce, który ma ogromny wpływ na nasze życie. Film był moją własną formą aktywizmu.

Pomysł na „Można panikować” przyszedł mi do głowy w grudniu 2018 r.. Wtedy zobaczyłem prof. Szymona Malinowskiego, który w wywiadzie telewizyjnym mówił o przyszłej katastrofie klimatycznej i potencjalnym końcu cywilizacji. Z wielką pasją opowiadał o topniejących lodowcach, pożarach i zrujnowanych krajobrazach. Nie mogłem oprzeć się wrażeniu, że jego przesłanie zjednoczy dużą liczbę ludzi, jeśli dowiemy się więcej o tym, kim profesor jest prywatnie, np. gdzie dorastał i jakie wydarzenia ukształtowały jego światopogląd. Jak się czuje, gdy wraca wieczorem do domu po dniu pracy, w której codziennie odkrywa i analizuje informacje dotyczącej zbliżającej się katastrofy? Jak przetwarza temat zmiany klimatu na poziomie emocjonalnym i jak to wpływa na jego relacje z ludźmi?

Im dłużej zadawałem te pytania, tym bardziej zdawałem sobie sprawę, że jeszcze taki film nie powstał. Gdy ludzie myślą o filmach dotyczących klimatu, często przychodzi im do głowy kilka nazwisk: Al Gore, Leonardo DiCaprio, David Attenborough i inni. Wszyscy są znanymi postaciami, które wkładają wielki wysiłek i dużo energii w mówienie o sprawach klimatycznych na forum. Zawsze odnosiłem jednak wrażenie, że w ich pracy brakuje głębszego elementu psychologicznego. W końcu są to profesjonaliści, przyzwyczajeni do bycia przed kamerami, dostarczania przygotowanych treści. Uważam, że niestety w dzisiejszym cynicznym świecie „fałszywych wiadomości” ich praca jest często niesłusznie postrzegana jako propaganda.

Przystępując do pracy nad filmem nie wiedziałem nic o życiu profesora Malinowskiego. Nie miałem pewności czy będzie zainteresowany odpowiadaniem na te wszystkie osobiste pytania. Nie byłem nawet pewien czy będziemy mogli się komunikować (moja znajomość języka polskiego nie jest zbyt dobra, nawet po 10 latach w Polsce!). Ciekawość skłoniła mnie do napisania e-maila z prośbą o spotkanie i przedyskutowanie idei stworzenia portretu dokumentalnego o „życiu wewnętrznym polskiego klimatologa”.

Profesor zgodził się ze mną spotkać. W dniu, w którym mieliśmy umówione spotkanie, otrzymałem od niego SMS-a z informacją o śmierci jego ojca. Zacząłem szukać innych naukowców, którzy mogliby zastąpić profesora w filmie. Poszukiwania nie zakończyły się sukcesem. Miesiąc po mojej rezygnacji udało mi się spotkać profesora Malinowskiego i rozpoczęliśmy długą serię nieformalnych rozmów przy kawie, wymieniając się pomysłami na temat rozwoju naszego projektu.

Ostatecznie powstał film o niedawnej przeszłości, teraźniejszości i bliskiej przyszłości Polski widzianej przez pryzmat doświadczeń jednego z najbardziej rozpoznawalnych polskich naukowców mówiących o zmianach klimatu. Chcieliśmy aby śmierć jego ojca była powodem do głębszej refleksji. Jednocześnie chcieliśmy skoncentrować się na życiu Szymona w teraźniejszości – pokazać jak próbuje ostrzec ludzi, skłonić do zmiany naszego sposobu życia w chwili obecnego kryzysu oraz odpowiedzieć na pytanie dlaczego tak bardzo martwi się o przyszłość kraju.

Mimo braku doświadczenia filmowego profesor Malinowski okazał się prawdziwym profesjonalistą. Wykazał wielką cierpliwość do mnie i mojej ekipy. Po spędzonym wspólnie czasie, mogę z całą pewnością powiedzieć, że jego zaangażowanie jest bardzo inspirujące. Mam nadzieję, że chociaż niewielką część tej pasji udało mi się pokazać. Spotkanie z Szymonem jest moim ulubionym doświadczeniem filmowym do tej pory i przykro mi, że to się skończyło. Mam jednak nadzieję, że film zainspiruje nowe pokolenie zwolenników walki ze zmianą klimatu w Polsce i na całym świecie.

Wspólne oświadczenie Ramsey United, producenta filmu dokumentalnego „Można panikować” oraz Against Gravity, organizatora Festiwalu Millennium Docs Against Gravity dot. premiery filmu „Można panikować”

Sprawy klimatu są dla nas priorytetowe. Film „Można panikować” powstał z potrzeby serca oraz z poczucia obowiązku rozpoczęcia działań, bo - tak jak głosi tytuł jednego z całorocznych cykli filmowych Against Gravity - „planeta B nie istnieje”.

Wszelkie fakty naukowe potwierdzają, że działanie człowieka ma ogromny i bezpośredni wpływ na zmiany klimatyczne w zakresie globalnym. To nasze codzienne decyzje wpływają na to, jak świat wygląda.

Coraz bardziej upalne lata, coraz mniej śniegu zimą. Płoną lasy, jest coraz bardziej sucho. Brakuje wody. Znikają lodowce w górach. Znika lód morski w Arktyce. Rozmarza zmarzlina. Metan uwalnia się do atmosfery. Topnieją lądolody. Podnosi się poziom morza. Zakwasza się ocean. Giną pszczoły. Zanika bioróżnorodność. Występują coraz silniejsze burze i cyklony tropikalne. Plastik jest wszędzie. To wszystko nasz świat


- zauważa prof. Szymon Malinowski, fizyk atmosfery, bohater filmu „Można panikować”.

To wszystko nasz świat i nasza odpowiedzialność. Dotyczy to nas wszystkich bez względu na miejsce zamieszkania, płeć, wiek czy poglądy. I wszyscy możemy coś z tym zrobić!

Festiwal Millennium Docs Against Gravity każdego roku odbywa się w maju, już od 17 lat. Od kilku edycji organizowany jest także unikalny konkurs o nagrodę Green Warsaw Award dla najlepszego filmu o tematyce ekologicznej (pierwszy tego typu w Polsce). Filmy eko mają własną sekcję, pod hasłem „Klimat na zmiany”. „Można panikować” w reżyserii Jonathana L. Ramsey’a zakwalifikował się do tegorocznej edycji Festiwalu, gdzie miał mieć swoją światową premierę, a kilka tygodni później miał zostać udostępniony online.

Jednak ten rok jest inny niż wszystkie poprzednie lata. Z powodu pandemii COVID-19 Festiwal został przełożony na wrzesień br. Mimo to podjęliśmy decyzję, że są sprawy, które nie mogą czekać. Postanowiliśmy udostępnić bezpłatnie film na YouTube tak, aby każdy miał do niego równy dostęp, przez pierwszy tydzień czerwca, chcąc zwrócić uwagę na Światowy Dzień Ochrony Środowiska (5 czerwca). Ten ograniczony czas był także podyktowany wcześniejszą umową Ramsey United i Against Gravity. Dziś następuje kolejny zwrot akcji: wspólnie postanawiamy anulować wcześniejsze ustalenia oraz wzajemne zobowiązania i w efekcie przywrócić film „Można panikować” na YouTube tak, aby każdy miał do niego dostęp w wybranym miejscu i czasie. Abyście mogli go oglądać, komentować, polecać i rozpowszechniać!

Działajmy wspólnie w imię nadrzędnej wartości, jaką jest dobro naszej planety. Jeśli ten film może przekonać chociaż jednego nieprzekonanego, to znaczy, że było warto! Jeśli choć jedna osoba zda sobie sprawę, że ma realny wpływ na to, w jakich warunkach żyjemy, to osiągnęliśmy bardzo wiele! To Wasze liczne reakcje i komentarze po czerwcowym tygodniu skłoniły nas do kolejnych działań wokół filmu. We wspólnocie siła i wierzymy, że wspólnie uda się zatrzymać zmiany klimatyczne!

Film „Można panikować” wraca na YouTube i będzie dostępny na kanale Ramsey United. Zaś we wrześniu, w ramach Millennium Docs Against Gravity, bohaterowi filmu profesorowi Szymonowi Malinowskiemu zostanie uroczyście wręczona Nagroda miesięcznika „Focus” dla Największej Osobowości Festiwalu. Prof. Malinowski będzie też gościem specjalnym tegorocznej edycji, która odbędzie się 4-13 września.

5ee8a664885fe_plakat-01.jpg
fot. www.moznapanikowac.pl
5ee8a5cad09c8_img-1875-2.jpg
Zdjęcie z planu filmu. Źródło: Ramsey United

Dziękujemy za wysłane grafiki.